REKLAMA

Bajzel ws. Bezpiecznego kredytu. Bank zakręca kurek, byście nie dostali zawału

Jeden z banków oferujących Bezpieczny kredyt 2 proc. zakręci kurek z kredytami z rządową dopłatą jeszcze w grudniu, a nie dopiero w drugim tygodniu stycznia, jak wszyscy się spodziewali. To BOŚ Bank i należy go za to pochwalić, bo to jak na razie jedyny mądry bank, który z wyprzedzeniem przewiduje kłopoty i próbuje uchronić przed nimi klientów.

BK 2 proc. Bank zakręca kurek, byście nie dostali zawału
REKLAMA

Na czym polegają te kłopoty? Na tym, że złożenie wniosek kredytowego to proces, a nie jednorazowa akcja, która trwa pięć minut. A to oznacza, że jak ktoś zabierze się za to 7 stycznia, to za nic w świecie nie zdąży złożyć wniosku o kredyt w banku, zanim Bank Gospodarstwa Krajowego oficjalnie wstrzyma nabór wniosków w programie Bezpieczny kredyt 2 proc., co może nastąpić już 8 stycznia.

REKLAMA

Zagubieni w czasie

Jeśli klient zabierze się za to 6 stycznia, też prawdopodobnie nie zdąży. Wyjaśniałam wam w poprzednim tekście, na czym polega w praktyce skuteczne złożenie wniosku o kredyt hipoteczny, ale w skrócie: najpierw składasz wniosek o wydanie formularza informacyjnego i wypełniasz kartę informacyjną, w której zawarte są twoje dane jako przyszłego kredytobiorcy, informacje o innych zobowiązaniach, dochodach itd. Dopiero, kiedy bank wyda tę kartę i się z nią zapoznasz, zaczynasz zbierać dla banku potrzebne dokumenty do złożenia właściwego wniosku kredytowego.

Formularz informacyjny zawiera natomiast warunki, na jakich bank udzieli ci kredytu, informuje o wysokości raty oraz o ryzykach, np. ryzyku stopy procentowej. I te warunki ważne są przez 14 dni - to jest czas na złożenie właściwego wniosku kredytowego.

A jak w międzyczasie BGK wstrzyma przyjmowanie wniosków o Bezpieczny kredyt 2 proc.? Bank nie będzie mógł udzielić kredytów na tych warunkach, a ustawa o kredycie hipotecznym przecież mówi, że powinien. I robi się bajzel, a kredytobiorcy dostają zawału.

Żeby wszyscy spali spokojnie

I właśnie po to, by uniknąć takich sytuacji, BOŚ zdecydował, że będzie przyjmował wnioski o Bezpieczny kredyt 2 proc. nie do ostatniego teoretycznie możliwego dnia, czyli 7 stycznia, ale tylko do 29 grudnia, czyli ostatniego dnia roboczego 2023 r. W okresie miedzy 29 grudnia 2023 r. a 7 stycznia 2024 r. pozostawia sobie na przeprocesowanie wszystkich wniosków, których składanie zostało rozpoczęte, oraz wprowadzenie ich do systemu.

Tak - w BOŚ zatem kredytobiorcy mają mniej czasu na skorzystanie z kredytu z rządową dopłatą, ale jednocześnie, jeśli już zgłoszą się do banku po Bezpieczny kredyt 2 proc., mogą mieć pewność, że nie zostaną na lodzie w połowie procedury. I nikt w tej sytuacji nie będzie obgryzać paznokci.

Więcej na temat kredytów hipotecznych przeczytasz tu:

BOŚ wcale się nie wycofuje

Ważne, że termin 29 grudnia wcale nie oznacza, że potem BOŚ nie będzie przyjmował już wniosków. Bank bardzo wyraźnie zaznacza, że jeśli program Bezpieczny kredyt 2 proc. będzie kontynuowany w przyszłym roku, on nadal będzie w nim uczestniczył.

Kiedy 13 grudnia po południu BOŚ wydawał ten komunikat, rzeczywiście nie było wiadomo jeszcze nic na temat tego, jakie nowy rząd ma plany w związku z kontynuacją Bezpiecznego kredytu 2 proc.

REKLAMA

Kilka godzin później jednak nowy minister rozwoju i technologii Krzysztof Hetman zapewnił na antenie TVN24, że zamierza kontynuować program. Być może zmienią się warunki jego udzielania, ale dopłaty do kredytów hipotecznych zostaną.

A zatem BOŚ robi tylko krótką przerwę techniczną, żeby nie doprowadzić do chaosu. I za to należy mu się duża pochwała. Reszta banków na razie najwyraźniej ma zamiar iść na żywioł.

REKLAMA
Najnowsze
Zobacz komentarze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA