Wyjazd za granicę na dłużej nie oznacza, że skarbówka przestanie się interesować naszymi dochodami z całego roku. Kwestia utraty rezydencji podatkowej jest nieco bardziej skomplikowana. Skarbówka właśnie to wyjaśniła w najnowszej interpretacji podatkowej.

Interpretacja indywidualna wydana 17 lutego przez Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej potwierdza, że wyjazd za granicę nie oznacza automatycznie, że od 1 stycznia danego roku przestajemy być polskim rezydentem podatkowym Sprawa dotyczy podatnika planującego przeprowadzkę na Cypr w tym roku.
Rezydencja podatkowa
Mężczyzna, który złożył wniosek o interpretację, jest singlem, nie ma dzieci ani nieruchomości w Polsce. Zamierza wynająć mieszkanie na Cyprze na co najmniej 12 miesięcy, otworzyć tam główne konto bankowe i prowadzić samozatrudnienie. Składki społeczne i zdrowotne chce opłacać już za granicą, a w Polsce przebywać tylko 2-3 miesiące rocznie, czyli znacznie poniżej ustawowego progu 183 dni.
We wniosku do fiskusa stwierdził, że w całym 2026 roku będzie w Polsce tylko tak zwanym ograniczonym rezydentem podatkowym. Oznaczałoby to, że w naszym kraju płaciłby podatek wyłącznie od dochodów uzyskanych w Polsce, a nie od wszystkich dochodów na świecie. Dyrektor KIS nie zgodził się jednak z takim podejściem.
Więcej w Bizblogu o podatkach:
Skarbówka wyjaśnia, że rok podatkowy pokrywa się z rokiem kalendarzowym, ale status rezydencji może zmienić się w jego trakcie. Kluczowe są dwa kryteria: miejsce ośrodka interesów życiowych oraz liczba dni pobytu w Polsce. Wystarczy spełnienie jednego z nich, aby uznać daną osobę za polskiego rezydenta podatkowego.
Pobyt za granicą to za mało
W tym przypadku podatnik faktycznie nie przekroczy w tym roku limitu 183 dni pobytu w Polsce, ale do momentu wyjazdu w lutym jego centrum spraw osobistych i gospodarczych pozostaje w kraju. To oznacza, że do dnia przeprowadzki ma w Polsce nieograniczony obowiązek podatkowy.
W praktyce od 1 stycznia do dnia wyjazdu musi rozliczać w Polsce wszystkie swoje dochody, także te z zagranicy. Dopiero od momentu faktycznego przeniesienia życia na Cypr staje się w Polsce rezydentem ograniczonym i płaci podatek tylko od ewentualnych dochodów z Polski.
Interpretacja pokazuje, że sam plan czy przygotowania do wyjazdu nie wystarczą. Nawet jeśli ktoś już w styczniu organizuje przeprowadzkę, zamyka swoje sprawy i szuka mieszkania za granicą, to dopóki realnie nie przeniesie tam swojego życia, fiskus uzna, że ośrodek interesów wciąż znajduje się w Polsce.



















