W JSW coraz gorsza atmosfera. Związkowcy skoczyli sobie do gardeł
Czarne chmury nie chcą opuścić JSW. Zdecydowanie gorsza od planowanej sprzedaż węgla i też jego kiepskie wydobycie wpłynęły na gorsze wyniki spółki w kolejnych kwartałach roku. Zarząd JSW, pomny przerostu zatrudnienia, już kilka tygodni wcześniej przyznał, że pracuje nad planem naprawczym. Teraz po jego nieoficjalnym opublikowaniu (spółka zawiadomiła prokuraturę) jest jednak jeszcze gorzej. Związkowcy obrzucają się wzajemnie błotem, a dawny zarząd spółki grozi sądem.
Po zmianie głównych sterników Polska Grupa Górnicza nie maluje już trawy na zielono i mówi wprost, że ma poważne kłopoty finansowe. Jak zwykle w takich sytuacjach dokładają się do górników podatnicy, ale to i tak za mało. Jedną z kul u nóg całej branży, o czym nie wszyscy chcą mówić na głos, jest przerost zatrudnienia. Receptą mają być zwolnienia grupowe, które w PGG rozpoczną się w sierpniu tego roku. Podobno nad najważniejszymi związkowcami rozpostarto parasol ochronny.
Zwolnienia grupowe w PKP Cargo? Będą demonstracje w kilku miastach
Cały czas nie ma dobrych wieści z rozmów prowadzonych między szefostwem PKP Cargo a związkowcami z „Solidarności”. Spółka jest w fatalnej sytuacji finansowej i raczej bez zwolnień grupowych się nie obejdzie. Związkowcy jednak nie godzą się na to. Prowadzone negocjacje na razie nie przynoszą żadnego rozwiązania, a atmosfera staje się między stronami konfliktu coraz bardziej gęsta. W efekcie będziemy świadkami demonstracji, które mają zacząć się już 25 lipca.
Energetyczny plan Polski został zmieniony. Oburzeni górnicy żądają wyjaśnień
Za nami tygodnie wzajemnego poklepywania się po plecach i umizgów. Strona rządowa w tym czasie dwoiła się i troiła, żeby rozmowy z górnikami prowadzone były w jak najlepszej atmosferze. Z kolei związkowcy na chwilę przestali omawiać swój ulubiony temat, czyli podwyżkę górniczych uposażeń. Ale na tym koniec tej sielanki. Górnicy mają pretensje do rządu projekt Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu do 2030 r. (KPEiK) i grożą działaniami w obronie miejsc pracy.
Gotuje się w górnikach i energetykach z Bełchatowa. Mają w nosie dekarbonizację
Pod pismem związkowców z Bełchatowa, w którym informują o powołaniu do życia Związkowego Komitetu Protestacyjnego, znajdziemy kilkanaście podpisów. Wszyscy mówią jednym głosem: mają w nosie dekarbonizację i chcą dłużej produkować węgiel, co ma zagwarantować im miejsca pracy przez następne lata. Coś mi mówi, że gdyby nie zaplanowane na najbliższą niedzielę wybory samorządowe, to takie pismo w ogóle by nie powstało.