Manipulacje emisjami CO2. Prokuratura Europejska bierze Bułgarię pod lupę
Mało kto lubi unijny system handlu emisjami EU ETS. Jego najwięksi przeciwnicy mówią o szantażu finansowym, który bardziej przeszkadza, niż pomaga. Polska zresztą nie od dziś nawołuje do jego reformy. Za chwilę pewnie będziemy mieli w tej sprawie powtórkę z rozrywki, w kontekście metanowego rozporządzenia. Ale jak się okazuje, można też pójść mocno drogą na skróty. Tak jak Bułgaria, przez którą budżet UE miał uszczuplić się o miliony euro.

REKLAMA