Strefa Czystego Transportu zostaje. Sąd w Krakowie wydał wyrok
Strefa Czystego Transportu jest legalna i będzie nadal obowiązywać. Taki jest kluczowy wniosek z wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie. WSA wprawdzie uwzględnił niektóre skargi na SCT, ale bez poważnych konsekwencji dla jej funkcjonowania.

14 stycznia Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie ogłosił bardzo oczekiwany wyrok dotyczący Strefy Czystego Transportu, która zaczęła obowiązywać 1 stycznia. Sąd rozpatrywał skargę wojewody małopolskiego na uchwałę miasta. Sprawa wzbudzała duże emocje, bo funkcjonowanie SCT budzi ostry sprzeciw wielu osób, zwłaszcza mieszkańców ościennych gmin.
Co stwierdził sąd w sprawie SCT?
Sąd tylko częściowo przyznał rację wojewodzie małopolskiemu i niektóre drugorzędne zapisy uchwały zostały uznane za nieważne. Sąd nie unieważnił jednak całej Strefy Czystego Transportu, odrzucając podstawowy zarzut wojewody, że SCT jest nielegalna. W praktyce wyrok nie zatrzymał działania strefy, lecz skorygował jej niektóre elementy, które – zdaniem sądu – naruszały obowiązujące przepisy. Wyrok nie jest prawomocny.
Wojewódzki Sąd Administracyjny stanął po stronie zdrowia i życia mieszkańców Krakowa oraz osób przyjeżdżających do naszego miasta. Dziękujemy – napisał w serwisie X prezydent Krakowa Aleksander Miszalski.
W mocy pozostało samo istnienie Strefy Czystego Transportu oraz jej granice, obejmujące około 60 proc. powierzchni Krakowa. Sąd nie zakwestionował też zakazu wjazdu dla najstarszych i najbardziej trujących samochodów ani systemu opłat i kar za naruszenie zasad. Uznano, że takie rozwiązania mieszczą się w granicach prawa i służą ochronie zdrowia mieszkańców.
Wielu mieszkańców sąsiednich gmin, którzy regularnie jeżdżą do Krakowa, uważa, że preferencje dla mieszkańców Krakowa w postaci wyłączenia spod SCT posiadanych od dawna starszych samochodów, to dyskryminacja. Taki zrzut postawił też wojewoda małopolski. WSA stwierdził jednak, że takie zróżnicowanie nie narusza konstytucyjnej zasady równości i jest uzasadnione.
Więcej o strefach czystego transportu przeczytasz w Bizblog:
Uzasadnienia dla wprowadzenia SCT, czyli ograniczenia zanieczyszczeń komunikacyjnych, sąd także nie podważył. W uzasadnieniu podkreślono znaczenie ochrony zdrowia publicznego, które może uzasadniać wprowadzanie ograniczeń dla ruchu samochodowego. Tym samym WSA potwierdził, że walka o zdrowie powietrze dla wszystkich mieszkańców jest ważniejsza niż swoboda korzystania ze starych aut.
Jakie przepisy unieważnił sąd?
WSA zakwestionował zasady wjazdu do Strefy Czystego Transportu, które różnicowały uprawnienia na podstawie meldunku. Uznał, że meldunek stały lub czasowy ma wyłącznie charakter administracyjny, a „mieszkaniec” to ktoś, kto faktycznie tu żyje, a nie tylko figuruje w rejestrze. Miasto będzie musiało dopuścić inne dowody zamieszkiwania.
Sąd uchylił też przepis, który pozwalał na wjazd do SCT ze względów zdrowotnych wyłącznie do placówek finansowanych z pieniędzy publicznych, czyli NFZ. Według WSA takie ograniczenie jest nieuzasadnione, bo zwolnienie z SCT nie może mieć związku z formą opłacania usług zdrowotnych. Teraz zwolnienie ma objąć także placówki prywatne.
A pozostałe skargi? WSA uznał, że dwie osoby fizyczne oraz gmina Skawina nie wykazały naruszenia swojego interesu prawnego, dlatego ich wnioski w ogóle nie były analizowane merytorycznie.







































