Podatek cyfrowy w Polsce wcale nie został ostatecznie uśmiercony. Okazuje się, że resort cyfryzacji chce przepchnąć swój pomysł, ale tym razem nie w wersji skazanej na niepowodzenie, czyli uderzającej w amerykańskich gigantów. Nowym celem podatku cyfrowego mają stać się chińskie platformy zakupowe.

Podatek cyfrowy uderzy przede wszystkim w chińskie, a nie amerykańskie korporacje technologiczne. Jak dowiedziała się „Rzeczpospolita”, nowa wersja tego projektu ma uniknąć niemal pewnej zemsty amerykańskich władz, a jednocześnie ucywilizować agresywną politykę chińskich platform e-commerce. Przy okazji ma przynieść drobne wpływy do budżetu.
Nowa wersja podatku cyfrowego
Nowe przepisy przygotowuje Ministerstwo Cyfryzacji kierowane przez wicepremiera Krzysztofa Gawkowskiego, ale tym razem we współpracy z Ministerstwem Gospodarki i Finansów. Jak pisze „Rzeczpospolita”, projekt ma wkrótce trafić do wykazu prac rządu, a wejście w życie planowane jest na 2027 rok. Szacowane wpływy to około 2 mld zł w pierwszym roku i docelowo ponad 3 mld zł rocznie.
Pomysł podatku cyfrowego nie jest nowy i pojawiał się już za poprzednich rządów. Na początku zeszłego roku resort Gawkowskiego zaproponował dość ostrą formę tych przepisów, celując w takie firmy jak Google czy Meta, które nie stronią od działań zahaczających o praktyki monopolistyczne. Przekonywał, że firmy te przejmują rynek reklam i osłabiają polskie media.
Czytaj więcej o amerykańskich spółkach tech:
Obecnie podejście jest inne. Kluczowym elementem ma być mechanizm powiązania podatku cyfrowego z CIT-em. Zapłacona w Polsce kwota CIT-u będzie pomniejszać nowe zobowiązanie, co oznacza, że firmy z realną obecnością w kraju, biurami i pracownikami, zapłacą niewiele albo nic. Rozwiązanie ma chronić podmioty faktycznie uczestniczące w polskiej gospodarce.
Chiński e-commerce nie płaci w Polsce podatków
Najbardziej obciążone mają być platformy generujące wysokie przychody w Polsce, ale nierozliczające tu podatków. Chodzi głównie o chińskie serwisy e-commerce, takie jak Temu, Shein czy AliExpress. Polacy wydali na nich w ciągu roku ok. 11,6 mld zł, ale wpływy z tego tytułu do polskiego budżetu są znikome. Rząd mówi wprost o wyrównywaniu szans konkurencji.
Sprawa ma jednak także silny wymiar międzynarodowy. Prezydent USA Donald Trump zagroził krajom wprowadzającym podatek cyfrowy karnymi cłami i sankcjami, twierdząc, że regulacje uderzają w firmy amerykańskie, a omijają chińskie. W jego ocenie to dowód na jednostronne działania wymierzone w USA, co wywołało niepokój w Europie. We wrześniu minister finansów Andrzej Domański mówił, że szanse na podatek są bardzo niskie, a prezydent Nawrocki mógłby ustawę zawetować.







































