REKLAMA

Górnicy już nie proszą, a żądają, by pomóc PGG. Tymczasem były szef rządu wbija im nóż w plecy

Polska Grupa Górnicza (PGG) jest na skraju bankructwa. Związkowcy łapią się ostatniej deski ratunku i piszą list do premiera Mateusza Morawieckiego i śląskich parlamentarzystów. Ale były szef rządu Jerzy Buzek radzi: lepiej się dostosować niż walczyć o przegraną sprawę.

metan-gornicy-rzad-protesty
REKLAMA

Coraz gorącej na linii rząd - górnicy. Ci drudzy już tracą cierpliwość i żądają konkretnych działań, dzięki którym z PGG uda się jeszcze cokolwiek uratować. Ale najwyraźniej ci pierwsi mają plan. Potwierdza to wicepremier i szef resortu aktywów państwowych Jacek Sasin, który w rozmowie z RMF FM stwierdził, że „proces zamykania kopalń jest nieuchronny”.

REKLAMA

Górnicy: odwdzięczcie się za wybory

Zwracają przy tym uwagę, że „chodzi o przyszłość całych miast i gmin oraz Górnego Śląska”.

Związkowcy przy okazji przypominają też, że od wyborów do europarlamentu poprzez wybory parlamentarne i prezydenckie w gminach górniczych zarówno PiS jaki i cała Zjednoczona Prawica uzyskały bardzo wysokie poparcie.

Śląski ekspremier wbija nóż w plecy

W tym samym czasie, kiedy związkowcy z PGG pisali do premiera oraz do posłów i senatorów z Górnego Śląska, odbywała się inauguracja organizowanej w szczególnych warunkach XII edycji Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach. Nie mogło na niej zabraknąć stałego gościa EKG Jerzego Buzka, byłego premiera Polski i przewodniczącego Parlamentu Europejskiego (2009-2012). Ale gdyby górnicy wsłuchali się w wystąpienia byłego szefa rządu, pochodzącego z Górnego Śląska, nie mieliby zbyt wiele powodów do zadowolenia. Jerzy Buzek w samych bowiem superlatywach wypowiadał się o Nowym Zielonym Ładzie UE, czyli jednej z największych przeszkód dla polskich górników.

Zdaniem byłego szefa PE zielona strategia przysłuży się m.in. do powstawania nowych miejsc pracy. I lepiej się do tego zielonego skrętu dostosować, czerpiąc z przygotowanych w tym celu funduszy niż walczyć dalej o węgiel i toczyć tym samym wojnę, której nie da się wygrać. Zresztą w podobnym tonie, stawiającym czarne złoto w odstawkę, wypowiadała się podczas inauguracji EKG urzędująca Małgorzata Jarosińska-Jedynak, minister Funduszy i Polityki Regionalnej, która stwierdziła, że nasz kraj potrzebuje paliwa przejściowego pomiędzy paliwami kopalnymi a odnawialnymi źródłami energii.

Plan dla górnictwa jak plan Balcerowicza

Na razie związkowcy na poczynaniach rządu, który ma przygotować plan dla polskiego górnictwa i całej energetyki, nie zostawiają suchej nitki. Porównują go do planu Balcerowicza. Zwracają uwagę, że przykopalniane zwały pękają już w szwach, a polska energetyka dalej woli sprowadzać węgiel z importu, „w tym z putinowskiej Rosji”. Jednocześnie związkowcy z WZZ Sierpień 80 przekonują, że według rządowych analiz w przyszłym roku będziemy potrzebować od 7 mln do 10 mln ton węgla mniej. To zaś zdaniem górników oznacza natychmiastową, przeprowadzoną raptem w ciągu kilku miesięcy, likwidację 5-7 kopalń. 

WZZ Sierpień 80 wylicza, że w pierwszej kolejności pod rządowy nóż ma pójść pięć kopalń: „Pokój”, „Halemba”, „Bielszowice”, „Wujek” z PGG i „Janina” z Tauron Wydobycie. W niedługiej kolejce na swój los poczekają: „Sośnica”, „Ziemowit”, „Sobieski”, „Bolesław Śmiały” i „Piast”. W efekcie po 2040 r. w Polsce miałyby funkcjonować jedna, może dwie kopalnie.

REKLAMA

PGG z pół miliardem złotych straty w pierwszym półroczu

Jedno w tym wszystkim jest pewne: sytuacja finansowa PGG jest fatalna i na razie absolutnie nic nie zwiastuje jakiejkolwiek poprawy. Po pierwszych sześciu miesiącach 2020 r. straty spółki są na poziomie 548 mln zł. Przychody zmalały o ok., 2,7 mld zł. Tylko kopalnia Ruda, w skład której wchodzą ruchy „Bielszowice”, „Halemba” i „Pokój” , pierwotnie wyznaczona przez zarząd PGG razem z Kopalnią „Wujek” do likwidacji - w latach 2010-2019 wypracowała 2,2 mld zł strat. W PGG ma brakować nie tylko na opłaty ZUS, ale też powoli także na wypłaty. 

Za kroplówkę należy uznać pomoc z Polskiego Funduszu Rozwoju w ramach tarcz antykryzysowych. PGG ma otrzymać z tej puli 1,75 mld zł. Tylko że to o wiele za mało, by utrzymać spółkę przy życiu.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-01-07T21:31:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-07T16:22:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-07T14:15:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-07T10:54:42+01:00
Aktualizacja: 2026-01-07T08:31:48+01:00
Aktualizacja: 2026-01-07T04:05:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-06T21:59:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-06T19:20:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-06T17:48:09+01:00
Aktualizacja: 2026-01-06T15:48:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-06T13:23:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-06T08:21:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-06T06:31:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-06T04:07:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-05T22:03:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-05T16:29:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-05T12:22:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-05T10:33:29+01:00
Aktualizacja: 2026-01-05T06:41:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-05T05:12:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-04T21:25:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-04T18:21:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-04T11:20:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-04T09:45:11+01:00
Aktualizacja: 2026-01-04T08:17:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-04T06:23:00+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA