Parkowanie w centrum Sopotu będzie znacznie droższe niż kawa w kurorcie. Nowe stawki i rozszerzona strefa mogą zaskoczyć turystów i mieszkańców okolicznych miast już od maja. Choć przyjeżdżanie samochodem do centrum kurortów już dawno przestało się opłacać, wielu kierowców wciąż wybiera auto. I narzeka.

Kto przyjedzie do Sopotu samochodem i zaparkuje w centrum miasta, musi liczyć się z wydatkami, bo parkowanie będzie najdroższe w kraju. Od 1 maja 2026 r. w mieście powstanie Śródmiejska Strefa Płatnego Parkowania. Zmiany uderzą w mieszkańców sąsiednich miast i wczasowiczów – badania zlecone przez Sopot pokazały, że ponad 90 proc. aut parkujących w centrum to - a jakże - samochody spoza kurortu. Gości przyciągają wydarzenia kulturalne i rozrywka (46 proc.), wypoczynek (30 proc.), a także praca i sprawy do załatwienia (10 proc.).
Parkuj i słono płać. Nawet w weekend
W czwartek miejscy radni przyjęli uchwałę, zgodnie z którą stawka za pierwszą godzinę parkowania wyniesie 9,5 zł, za drugą – 11 zł, za trzecią – 13 zł, a za każdą kolejną 9,5 zł. Nowa Śródmiejska Strefa Płatnego Parkowania pokryje niemal w całości obszar dotychczasowej sopockiej Strefy Płatnego Parkowania (SPP). Na ŚSPP złożą się podstrefy A i B z linią podziału wzdłuż obleganej przez turystów ul. Boh. Monte Cassino. Tylko niewielkie obszary miasta, z ulicami: 1 Maja, 23 Marca, Grottgera i Moniuszki, a także Rzemieślniczą i Jana z Kolna pozostaną w Strefie Płatnego Parkowania i nie wejdą do droższej ŚSPP.
Ktoś powie: dobrze, żeby zaoszczędzić przyjadę w weekend! Nic z tego, bo - to także nowość - w strefie zapłacimy też w sobotę i niedzielę. To efekt ubiegłorocznej zmiany przepisów, które pozwoliły miastom poniżej 100 tys. mieszkańców na tworzenie śródmiejskich stref i pobieranie opłat w weekendy (do tej pory z tej możliwości mogły korzystać jedynie większe miasta).
Czytaj także:
Parkowanie w Sopocie. W sezonie opłaty aż do godz. 22
W Sopocie opłaty w ŚSPP będą pobierane codziennie, z kilkoma wyjątkami. Dniami bez opłat będą jedynie Niedziela Wielkanocna, Poniedziałek Wielkanocny, 1 listopada, 24 grudnia, 25 grudnia i 26 grudnia. W sezonie (od 1 kwietnia do 30 września) opłaty będą obowiązywały od godz. 9 do 22, a poza nim od godz. 9 do 20. To kompromis – wcześniej miasto chciało kasować kierowców do godz. 22 przez cały rok.
Z kolei opłaty w SPP będą pobierane tylko w dni robocze. W sezonie do godz. 22, poza nim – do godz. 20. Zła wiadomość: w „zwykłej strefie” stawki za parkowanie też urosną - od maja kierowcy, którzy tam zaparkują zapłacą 7,2 zł za pierwszą godzinę, 8,6 zł – za drugą, 10,3 zł – za trzecią i 7,2 zł za czwartą i kolejne.
Dla porównania: dzisiaj za godzinę postoju w Strefie Płatnego Parkowania kierowcy płacą 6,9 zł za drugą – 8,2 zł, trzecią – 9,8 zł, a czwartą i kolejną – 6,9 zł.
Co z mieszkańcami Sopotu? Miasto przewidziało dla nich ulgę. Osoby zameldowane i płacące tu podatki będą mogły wykupić miesięczny abonament za 10 zł, który pozwoli na parkowanie w całej strefie.
Przypadek Sopotu to nie wyjątek, lecz reguła. Opłaty za parkowanie w centrach polskich miast stale rosną. Obawy zgłaszają przede wszystkim przedsiębiorcy związani z gastronomią, którzy utyskują, że wyższe stawki odstraszą gości, którzy przyjeżdżają do Sopotu autem, choć w mieście dobrze działa komunikacja publiczna.



















