Ruszyła gigantyczna budowa na Bałtyku. Historyczny moment dla Polski
To historyczny moment dla polskiej transformacji energetycznej. Na polskiej części Bałtyku wystartowały prace związane z budową pierwszej farmy wiatrowej Baltic Power, która niebawem zasilać ma 1,5 mln gospodarstw domowych. To pierwszy krok w obranym przez rząd kierunku, w którym do 2040 r. ok. 11 GW mocy energii wiatrowej ma odpowiadać za jakieś 19 proc. naszego miksu energetycznego.
Morska bryza w twoim salonie? Polacy stworzyli rozwiązanie, jakiego nie było
Centrum Badań i Rozwoju Technologii dla Przemysłu we współpracy z Gala Group Poland stworzyli produkt, którego jeszcze do tej pory nie było, a który ma sporą szansę, żeby zrewolucjonizować rynek. I jak twierdzą: udało im się w ten sposób połączyć walory estetyczne z pozytywnym oddziaływaniem na ludzki organizm i zdrowie. O co chodzi? O świecę jodową.
Polacy kręcą nosem, Czesi są zachwyceni. Bałtyk lepszy niż Adriatyk
Gdy nieznośne upały coraz częściej nawiedzają Europę, turyści rozglądają się za chłodniejszymi kierunkami. Według Czechów alternatywą dla popularnych miast na południu Starego Kontynentu może być… polski Bałtyk. I choć Pomorska Organizacja Turystyczna przyznaje, że południowych sąsiadów jest u nas coraz więcej, a znaczenie trendu „coolcation” wzrasta, jest też pewien kłopot.
Sytuacja na Helu. Sprawdziliśmy, jak radzą sobie służby
Z raportu Najwyższej Izby Kontroli wynika, że właściciele kempingów nic sobie nie robią z przepisów, które zabraniają im sztucznego poszerzenia plaż. Izba przeprowadziła dwie kontrole i okazało się, że linia brzegowa została przesunięta w głąb morza o kilkadziesiąt metrów. W opinii NIK służby odpowiedzialne za kontrole – Urząd Morski w Gdyni, Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska oraz Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego w Gdańsku – nie poradziły sobie z procederem.
Alarm dla Półwyspu Helskiego. Wyjaśniamy, co się stało
O tym, że na polach kempingowych na Półwyspie Helskim nielegalnie poszerzono plaże, niszcząc przy tym siedliska chronionych roślin i zwierząt, wiadomo od ponad dekady. Najnowsza kontrola NIK potwierdza, że cenny teren nadal nie jest skutecznie chroniony, najbardziej zagraża mu człowiek, a urzędnicy cały czas zawodzą.