Światowy rynek złota nie wygląda tak, jak jeszcze kilkanaście lat temu. Produkcja przestała rosnąć dynamicznie, a układ sił między krajami wyraźnie się przetasował. Dziś o globalnym wydobyciu decyduje kilka państw – i kilka trendów, które coraz mocniej ograniczają podaż.

Największym producentem złota na świecie są Chiny. Od lat utrzymują pozycję lidera z wydobyciem na poziomie około 370 ton rocznie. Co istotne, produkcja nie rośnie już tak jak kiedyś.
Globalne wydobycie złota w ostatnich latach pozostaje bardzo stabilne, mimo rosnących cen metalu – wskazują analitycy World Gold Council
To ważna zmiana. W teorii wyższe ceny powinny zachęcać do zwiększania wydobycia. W praktyce – efekt tej „zachęty” jest ograniczony.
Australia i Rosja gonią lidera
Na drugim miejscu znajduje się Australia, która wydobywa około 310-320 ton złota rocznie. To kraj, który łączy ogromne zasoby z rozwiniętą infrastrukturą górniczą.
Tuż za nią plasuje się Rosja z wynikiem ok. 300 ton rocznie. W jej przypadku kluczową rolę odgrywają rozległe, często trudno dostępne złoża na Syberii.
W pierwszej trójce skupia się znacząca część globalnej produkcji.
Afryka i Ameryki wciąż ważne
Kolejne miejsca zajmują:
- Kanada (ok. 190-200 ton rocznie)
- Stany Zjednoczone (ok. 170-180 ton)
- Ghana (ok. 130 ton)
- Peru i Meksyk
To kraje, które od lat utrzymują stabilną produkcję, ale bez spektakularnych wzrostów.
Jeszcze kilkadziesiąt lat temu absolutnym liderem była Republika Południowej Afryki. Dziś jej znaczenie wyraźnie spadło – głównie przez wyczerpywanie się łatwo dostępnych złóż i rosnące koszty wydobycia.
Wydobycie przestało rosnąć
Jednym z najważniejszych trendów ostatnich lat jest stagnacja produkcji.
Światowe wydobycie złota utrzymuje się w okolicach 3,3–3,6 tys. ton rocznie. To poziom, który praktycznie nie zmienia się mimo rekordowych cen.
Powody są trzy:
- coraz trudniej odkrywać nowe złoża
- zawartość złota w rudzie jest coraz niższa
- uruchomienie nowej kopalni trwa nawet kilka, kilkanaście lat
Produkcja złota reaguje na wzrost cen z opóźnieniem wynoszącym nawet sześć lat – podkreślają analitycy World Gold Council
Coraz większą rolę odgrywa też wydobycie złota jako produktu ubocznego – głównie w kopalniach miedzi. Z taką sytuacją mamy właśnie w Polsce. Coraz większą rolę odgrywa też wydobycie złota jako produktu ubocznego – głównie w kopalniach miedzi. Z taką sytuacją mamy właśnie w Polsce.
KGHM (na zdj.) pozyskuje w ten sposób srebro i w mniejszej skali złoto. W przypadku tego drugiego skala nie jest duża, ale surowiec ten stanowi dodatkowe źródło przychodów dla koncernu.
To oznacza, że przyszła podaż złota może zależeć nie tylko od jego ceny, ale także od koniunktury na inne surowce.
Rynek, który się zmienia
Dziś rynek złota jest w punkcie zwrotnym. Najwięksi producenci pozostają ci sami, ale możliwości zwiększania wydobycia są coraz bardziej ograniczone.
W praktyce oznacza to, że nawet jeśli popyt dynamicznie rośnie, to podaż nie nadąża i raczej już nie nadąży.



















