Ubrania do pracy dla skarbówki to mundur czy odzież robocza, ale garnitur już nie. W najnowszej interpretacji urzędnicy stwierdzili, że aby odliczyć VAT, taki strój musi być roboczy lub mieć trwałe, widoczne logo. Elegancki garnitur dla skarbówki narzędziem pracy nie jest.

Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej wydał interpretację, który pokazuje, jak wąsko skarbówka potrafi interpretować przepisy. Sprawa dotyczy dziennikarza filmowego i konferansjera, który zawodowo pojawia się na takich wydarzeniach jak Oscary czy festiwal w Cannes. Mężczyzna chciał potwierdzić, że zakup drogich smokingów oraz koszul wizytowych wyłącznie do pracy pozwala mu na pełne odliczenie VAT-u.
Garnitur do pracy
Mężczyzna we wniosku o interpretację wyjaśnił, że jego praca wymaga specyficznego, niezwykle eleganckiego stroju. Podkreślał, że smokingi i białe koszule to w jego przypadku rodzaj odzieży scenicznej, której bezwzględnie wymagają organizatorzy wielkich wydarzeń oraz telewizje. Podkreślił, że bez takiego dress code'u dziennikarz po prostu nie zostałby wpuszczony na czerwony dywan.
Dziennikarz zaznaczył, że kupowanych ubrań w ogóle nie używa w celach prywatnych, a wyłącznie do pracy. Podkreślił, że te ubrania nie mają widocznych metek ani znaków firmowych, co jest surowym wymogiem stacji telewizyjnych. Mężczyzna uznał więc, że skoro te wydatki są niezbędne do świadczenia usług opodatkowanych VAT-em, to prawo do odzyskania podatku z faktur mu przysługuje.
Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej uznał stanowisko dziennikarza za nieprawidłowe. Stwierdził, że niezależnie od tego, jak prestiżowe są wydarzenia, w których uczestniczy, zakup odzieży służy przede wszystkim zaspokojeniu jego podstawowych potrzeb życiowych. Skarbówka uważa, że każdy człowiek musi się ubrać, a schludny wygląd to po prostu kwestia kultury osobistej.
Więcej o interpretacjach podatkowych w Bizblog Spider's Web
Dyrektor KIS stwierdził, że dbałość o właściwy wygląd zewnętrzny jest wymagana od przedstawicieli bardzo wielu różnych profesji, od prawników po nauczycieli, a to nie sprawia, że garnitur staje się automatycznie narzędziem pracy w sensie podatkowym. Zdaniem skarbówki związek między zakupem smokingu a konkretną sprzedażą usług medialnych jest zbyt odległy i pośredni, by uzasadniać odliczenie VAT-u.
Wydatek osobisty
Skarbówka wyjaśniła, że odzież wizytowa nie traci swojego osobistego charakteru tylko dlatego, że jest wykorzystywana w celach zawodowych. W interpretacji wyjaśniono, że choć dbałość o wizerunek w mediach ma ogromne znaczenie, to nie jest to wydatek ściśle biznesowy, lecz raczej element funkcjonowania danej jednostki w społeczeństwie.
Ta interpretacja to kolejny dowód, że skarbówka ma wyjątkowo surową linię w kwestii wrzucania ubrań w koszty. Aby odzież mogła zostać uznana za koszt firmowy, dla skarbówki musi być typowym ubraniem roboczym, mundurem, albo przynajmniej mieć duże, trwałe logo firmy, co uczyniłoby z ubrania powierzchnię reklamową.
To jasny sygnał dla całej branży medialnej i konferansjerskiej. Fiskus nie daje się przekonać argumentom o specyficznych wymogach pracy na galach i przed kamerą. W oczach urzędników nawet typowo roboczy smoking pozostaje zwykłym osobistym ubraniem.



















