Elektrownia jądrowa na Księżycu. Rosja planuje, wyścig już trwa
Takiego wyścigu o surówce i energię nie było jeszcze w historii ludzkości. Stanom Zjednoczonym, Chinom i Rosji ziemska arena już nie wystarczy i przenoszą się w kosmos. Celem nr 1 jest Księżyc, gdzie kolejni mocarni gracze chcą stawiać elektrownię jądrową.

W tym roku Grenlandia stała się globalnym języczkiem wagi, po tym, jak o swoich planach ws. duńskiej wyspy powiedział na głos amerykański prezydent Donald Trump. Na nowo wtedy też odżyła dyskusja o wyścig największych gospodarek po skarby ukryte tak pod grenlandzkim, jak też arktycznym lodem. Ale okazuje się, że niepotrzebnie w niej ograniczamy się wyłącznie do ziemskich zasobów. Na przykład plany rosyjskiego Roskosmosu są o wiele dalekosiężne i mówią o wybudowaniu w ciągu najbliższej dekady elektrowni jądrowej na Księżycu.
Projekt ten jest ważnym krokiem w kierunku stworzenia trwale funkcjonującej naukowej stacji księżycowej i przejścia od jednorazowych misji do długoterminowego programu eksploracji Księżyca - czytamy w oświadczeniu Roskosmosu.
Elektrownia jądrowa na Księżycu, czyli wyścig trwa
Jaki jest cel budowy elektrowni jądrowej na Księżycu? Po pierwsze w ten sposób Rosjanie chcą zasilać dalej swój program badania Kosmosu, a po drugie taka inwestycja stanowi element porozumienia na linii Moskwa-Pekin. Księżycowa elektrownia jądrowa mogłaby zasilać wspólną, rosyjsko-chińską Międzynarodową Stację Badań Księżycowych. To odpowiedź na zapowiedź NASA z sierpnia 2025 r. o umieszczeniu traktora jądrowego na terenie naturalnego satelity Ziemi do 2030 r.
Więcej o elektrowni jądrowej przeczytasz w Bizblog:
Aby mieć bazę na Księżycu, potrzebujemy energii - argumentował takie plany inwestycyjne Sean Duffy, sekretarz transportu USA, który jednocześnie przyznał, że trwa wyścig o dominację na Księżycu.
Roskosmos swoją elektrownię jądrową na Księżycu chce mieć gotową do 2036 r., co ma wymagać trzech misji: w 2033 r., w 2034 r. i w 2035 r. W jej budowę ma być zaangażowany też Rosatom i Instytut Kurczatowa.
Walka o prymat na Srebrnym Globie
Ale budowa na Księżycu elektrowni jądrowej to tylko jeden z elementów większego planu Rosji, która przez lata - po wysłaniu w 1961 r. w kosmos pierwszego człowieka Jurija Gagarina - mogła czuć się liderem kosmicznej ekspansji. W ostatnich latach mocno to się jednak zmieniło, zwłaszcza po rozbiciu się w trakcie lądowania na Księżycu bezzałogowca Łuna-25 w sierpniu 2023 r.
Ma to naprawić m.in. umowa o współpracy w zakresie rozwoju Międzynarodowej Stacji Badań Księżycowych, która ma powstać w latach 30., a zdaniem chińskiej agencji informacyjnej Xinhua zainteresowane tą inwestycja są również inne państwa, takie jak Białoruś, Serbia, czy Republika Południowej Afryki. Jest już też gotowa rosyjska odpowiedź na Elona Muska i jego rakietę V2.
Konkurencją dla SpaceX ma byś suborbitalna rakieta nośna Kamczatka-1, która zbudowała rosyjska firma Space Energy. Ma ona 5,05 metra długości i 0,37 metra średnicy. Jest bardzo lekka, waży zaledwie 297 kg i charakteryzuje się maksymalnym ciągiem na poziomie 70 kN. Maksymalna prędkość jaką może osiągnąć Kamczatką-1 to 4 Mach, czyli czterokrotność prędkości dźwięku.
Start suborbitalny rakiety Kamczatka-1 planowany jest na trzeci kwartał 2026 r. - zapowiada Grigorij Jemielin, główny konstruktor Space Energy, cytowany przez agencję RIA Nowosti.







































