REKLAMA

Aivar Rehe nie żyje. Były prezes Danske Banku był zamieszany w wypranie 200 mld euro

Rzecznik policji poinformował, że w środę rano Aivar Rehe został znaleziony martwy w swoim ogrodzie. Policja szukała go od poniedziałkowego poranka, gdy wyszedł z domu w dresie do biegania, nie zabierając ze sobą telefonu.

Aivar Rehe nie żyje
REKLAMA
REKLAMA

Publiczne radio ERR poinformowało w środę, że ciało Aivara Rehe'a nie nosi śladów przemocy, nic też nie wskazuje, że był to wypadek.

Przeciwko nieżyjącemu prezesowi prowadzone jest dochodzenie w kilku krajach, między innymi w Stanach Zjednoczonych, Danii, Wielkiej Brytanii i Estonii. Dotyczy ono podejrzanych płatności na kwotę ponad 200 miliardów euro na rzecz rosyjskich banków, które zostały dokonane w latach 2007-2015, gdy Aivar Rehe szefował estońskiemu oddziałowi duńskiego banku. Możliwe, że poprzez rosyjskich oligarchów pieniądze te mogły trafić do organizacji przestępczych w Rosji.

REKLAMA

Afera przyczyniła się do tego, że akcje Danske Bank straciły na wartości w zeszłym roku blisko 50 proc., pociągając za sobą przecenę innych skandynawskich banków.

Rzeczniczka estońskiej prokuratury ujawniła, że były prezes Danske Banku był przesłuchiwany w charakterze świadka, a nie podejrzanego. Przyznała jednak, że policja do tej pory aresztowała dziesięciu współpracowników Rehe'a.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-25T15:35:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-25T13:17:18+02:00
Aktualizacja: 2026-04-25T09:00:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-25T05:41:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-25T04:05:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-24T19:51:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-24T17:05:05+02:00
Aktualizacja: 2026-04-24T16:37:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-24T15:06:56+02:00
Aktualizacja: 2026-04-24T10:13:15+02:00
Aktualizacja: 2026-04-24T10:09:21+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA