REKLAMA

Zalando i Temu pogrywali z klientami. 37 mln zł kary za fałszywe promki

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów ukarał dwie popularne platformy zakupowe – Zalando i Temu – za wprowadzanie klientów w błąd w związku z informacjami o obniżkach cen. Firmy nie podawały najniższej ceny z 30 dni przed obniżką lub wprowadzały w błąd. Kara mocno zaboli, bo chodzi o łączną kwotę 37 milionów złotych.

zalando-temu-kara
REKLAMA

Obowiązek podawania najniższej ceny z 30 dni przed obniżką obowiązuje w Polsce od 1 stycznia 2023 roku. Został wprowadzony przez implementację dyrektywy Omnibus. Taką cenę sprzedawcy muszą ujawniać wszędzie tam, gdzie informują o „promocjach”, „przecenach”, „okazjach”. Nieprzestrzeganie tych zapisów nie umknie uwadze Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Przekonały się o tym sprzedażowe platformy Zalando i Temu. Prezes UOKiK nałożył na gigantów łącznie blisko 37 mln zł kary.

REKLAMA

Manipulacje przy promocjach. Giganci słono zapłacą

Przedstawianie podwyżek jako okazji i wybiórcze, manipulacyjne podawanie cen zrabatowanych musi się skończyć – podkreśla Tomasz Chróstny, prezes UOKiK.

Urząd zarzuca serwisowi Zalando, że ten, nawet kilka miesięcy po wprowadzeniu dyrektywy Omnibus, nie podawał, jak duże są w rzeczywistości promocje. Informacji o najniższej cenie z 30 dni przed obniżką brakowało zarówno na samej platformie, jak i w reklamach Zalando na zewnętrznych stronach internetowych.

Więcej wiadomości na temat zakupów można przeczytać poniżej:

UOKiK twierdzi, że nawet gdy w toku postępowania spółka Zalando zaczęła podawać najniższą cenę z 30 dni przed obniżką, to... nie robiła tego rzetelnie.

Dzień po dniu oferta wydaje się atrakcyjniejsza, ponieważ przedsiębiorca manipuluje wysokością najniższej ceny z 30 dni przed obniżką. Podnosząc ją, zwiększa wysokość rabatu i choć produkt kosztował tyle samo co wcześniej, powstaje wrażenie większej korzyści – podaje urząd.

Ale skargi płyną też od konsumentów.

Dzisiaj odkryłam, że buty, które wczoraj w Zalando kupiłam za 130 zł zamiast 259 zł, dzisiaj kosztują 255 zł i są w teorii przecenione o 20 proc., bo wg sklepu najniższa cena w ostatnich 30 dniach to 319 zł, co jest ewidentnym kłamstwem.

UOKiK podkreśla, że sprzedawcy nie mają prawa manipulować cenami, byle tylko zakupy wydawały się bardziej korzystne.

Za nieinformowanir o najniższej cenie z 30 dni przed obniżką i nieprawidłowego podawania wielkości obniżki w różnych miejscach w Prezes UOKiK nałożył na Zalando karę blisko 31 mln zł. Decyzja nie jest prawomocna, spółka może odwołać się w sądzie. Ale zarzutów wobec internetowego sklepu jest więcej. Zalando miało nie udzielić urzędowi informacji żądanych w toku postępowania. Teraz platformie grozi kolejna kara w wysokości trzech procent obrotu.

Zalando zapowiedziało, że odwoła się od decyzji UOKiK.

Od samego początku i przez cały czas trwania sprawy byliśmy w stałym dialogu z UOKiK, odpowiadając na wszystkie pytania i informując o naszych działaniach związanych z implementacją lokalnych regulacji. Niezwłocznie wdrożyliśmy wszystkie wymagania przedstawione nam przez UOKiK, zgodnie z wytycznymi organu, na podstawie obowiązujących w Polsce przepisów - podaje biuro prasowe serwisu.

Najniższa cena to ściema. Kara dla Temu

Nieprawidłowości dotyczą też Temu – jednej z największych platform zakupowych z chińskim kapitałem. UOKiK  stwierdził, że przedsiębiorca nie zawsze podawał najniższą cenę z 30 dni, gdy informował o obniżce ceny w polskiej wersji serwisu Temu. Czasami informacja o najniższej cenie podana była tylko... przy produkcie w jednym rozmiarze lub kolorze, mimo że obniżką objęte były wszystkie.

Tam gdzie najniższa cena z 30 dni przed obniżką czasem była podana, zdarzało się, że informacje wprowadzały w błąd co do wartości obniżki. Prezes UOKiK za praktyki związane z niepodawaniem lub błędnym podawaniem najniższej ceny z 30 dni przed obniżką nałożył na spółkę Whaleco Technology Limited, która odpowiada za interfejs serwisu Temu, karę blisko 6 mln zł.

REKLAMA

W pełni współpracowaliśmy z UOKiK, uwzględniliśmy przekazane uwagi i wprowadziliśmy niezbędne zmiany. Będziemy nadal konstruktywnie współpracować z UOKiK, aby zapewniać jak najlepszą jakość usług naszym użytkownikom w Polsce - podało w oświadczeniu biuro prasowe Temu.

Inni sprzedawcy też nie mogą spać spokojnie. UOKiK prowadzi obecnie sześć postępowań, w których zarzuty otrzymały spółki: Media Markt, Sephora, Glovo, Shell Polska, AzaGroup (sklepy Renee i Born2Be) i Jeronimo Martins Polska.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-03T08:25:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-03T06:46:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-02T21:26:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-02T18:17:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-02T16:57:23+01:00
Aktualizacja: 2026-03-02T13:01:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-02T11:30:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-02T09:29:15+01:00
Aktualizacja: 2026-03-02T06:57:50+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA