Rafał Brzoska zdereguluje polską gospodarkę. My już wiemy, co zamierza
Rządowy pakiet deregulacyjny wprawdzie od blisko roku nawet nie trafił do Sejmu, ale premier Donald Tusk już znalazł superbohatera, który zdereguluje gospodarkę i to bez zmieniania ustaw. Rolę „polskiego Elona Muska” już przyjął prezes InPostu Rafał Brzoska i zapowiedział, że niedługo przedstawi swoje propozycje deregulacji gospodarki. Cała Polska zamarła w oczekiwaniu, co takiego wymyśli znany miliarder, ale my już wiemy, co konkretnie chce deregulować Rafał Brzoska. Fot. James Button Group Sp. z o.o./Wikipedia.org/CC BY-SA 4.0.
Oddajmy etatowcom po 550 zł miesięcznie. Tak będzie sprawiedliwie
Jakieś 2,2 mln Polaków miało płacić składki na ZUS od wszystkiego, co zarabiają, tak jak to robią pracownicy na etatach. Ale rząd się z tego wycofał i zewsząd słyszę tłumaczenie, że to w sumie i tak nie ma sensu, bo te 2,2 mln ludzi wcale nie są poza systemem ubezpieczeń, po prostu mają zwykle inny tytuł do ubezpieczenia. Większej bzdury nie słyszałam, ale skoro chcemy się jej trzymać, należałoby i pracownikom obniżyć składki na ZUS, by płacili je tylko od pensji minimalnej, niezależnie od tego, ile rzeczywiście zarabiają.
Oto twoja przyszłość. 2 lata na śmieciówce, 10 lat pracy po osiągnięciu wieku emerytalnego
Emerytura spędza sen z powiek czterdziestolatkom. Trudno się dziwić, skoro zdecydowana większość z nich ma kilkuletnie przerwy w odprowadzaniu składek na ubezpieczenie społeczne. Z tego powodu raczej kokosów na garnuszku ZUS nie doświadczy. Z raportu przygotowanego przez dr hab. Katarzynę Sekścińską z Uniwersytetu Warszawskiego na zlecenie Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych wynika, że problem dotyczy aż 87 proc. Polaków w tej grupie wiekowej.
Skandaliczny proceder w TVP. Wszystko dzieje się pod stołem
Fikcyjne zatrudnienie, lewe faktury, wyprowadzanie kasy – ten proceder trwał od lat w Telewizji Polskiej. Redaktorzy, wydawcy, podwydawcy, operatorzy nie dość, że zatrudniani byli na śmieciówkach, to jeszcze umowy podpisywali nie z Telewizją Polską, ale pośrednikami, czyli właśnie słupami. Zwykły słup oferował umowę o dzieło, słup premium zlecenie, a nawet jedną dziesiątą etatu, co oznaczało jakiś minimalny zakres składek ZUS i ubezpieczenie zdrowotne. Ale słup przy okazji mógł wyprowadzać z telewizji publicznej pieniądze. Nowe władze TVP zaczęły rozbrajać ten system.
800+ wzrośnie do 1000+? Rząd szykuje jeszcze coś lepszego
500+ nie sprawiło, że Polki zaczęły rodzić więcej dzieci i 1000+ też tego nie sprawi. Tak twierdzi społeczeństwo. Łatwiejszy dostęp do mieszkań może by coś pomógł, ale to droga sprawa. Ale jest coś, na co nie trzeba wydawać pieniędzy, przeciwnie, można jeszcze na tym zarobić. A ministra Dziemianowicz-Bąk już wam to szykuje od 1 stycznia 2026 r.