REKLAMA

Komputery dla AI wchodzą do firm. To największy hit ostatnich tygodni

Komputery dostosowane do obsługi modeli sztucznej inteligencji to dziś najgorętszy towar na sklepowych półkach. Oczywiście w przypadku klientów biznesowych.

Agenci AI będą działać lokalnie, a nie w chmurze
REKLAMA

Wcześniej producenci prześcigali się w obietnicach, że wbudowane procesory do sztucznej inteligencji (NPU) zmienią sposób, w jaki pracujemy. Problem w tym, że oprogramowanie długo nie nadążało za sprzętem. Użytkownicy kupowali komputery, po czym odkrywali, że większość AI i tak działa w chmurze, a chip siedzi bezczynnie. Teraz się to zmienia.

IDC przeprowadziło w lutym na zlecenie AMD ankietę wśród 519 decydentów IT z pięciu krajów (USA, Wielka Brytania, Niemcy, Francja, Japonia), z kilku branż. Wyniki są jednoznaczne:

REKLAMA

Zaczął się etap masowego wdrożenia

Aż 27 proc. badanych firm już wdrożyło AI PC, kolejne 33 proc. prowadzi aktywne pilotaże, a 21 proc. planuje wdrożenie w ciągu 12 miesięcy. Łącznie oznacza to, że 81 proc. organizacji jest już w trakcie adopcji lub tuż przed nią.

Dla porównania - tylko 4 proc. respondentów nie ma żadnych planów związanych z AI PC. I nawet oni podają powody, które brzmią bardziej jak chwilowe wahanie niż decyzja strategiczna: "nasze obecne komputery wystarczają" (30 proc.) albo "czekamy na więcej dowodów" (30 proc.).

REKLAMA

Po co firmom AI PC? 

Większość wskazuje na: poprawę produktywności (59 proc.). Na pozycji drugiej znalazła się innowacyjność i przewaga konkurencyjna (39 proc.), a dopiero na trzeciej - bezpieczeństwo (35 proc.). AI PC przestał być postrzegany wyłącznie jako narzędzie do szybszego pisania maili. 

REKLAMA

Firmy, które już wdrożyły AI PC, raportują konkretne korzyści:

  • 70 proc. zaobserwowało szybsze działanie i mniejsze opóźnienia
  • 66 proc. odnotowało wzrost produktywności pracowników
  • 59 proc. zgłasza poprawę w generowaniu nowych pomysłów
  • 58 proc. widzi lepsze bezpieczeństwo danych
  • 53 proc. mówi o wyższym zadowoleniu pracowników
REKLAMA

Wykorzystanie lokalnego AI nie odbiega od tego w chmurze

To najczęściej tworzenie dokumentów i prezentacji (71 proc.), analiza danych i arkuszy kalkulacyjnych (68 proc.) oraz transkrypcja i podsumowywanie spotkań (62 proc.). Brzmi jak lista zadań, które każdy z nas wykonuje codziennie.

REKLAMA

Następna fala to zaś „agentyczna” AI, polegająca na wykorzystaniu systemów, które nie tylko odpowiadają na pytania, ale samodzielnie planują i wykonują zadania - bez stałego nadzoru człowieka. To zasadnicza różnica w stosunku do dzisiejszych asystentów AI, które reagują na komendy. 70 proc. respondentów spodziewa się realnego wpływu tego rodzaju AI na pracę w perspektywie dwóch lat. 

Do tego konieczne są jednostki z NPU. Oferują one coś, czego GPU nie może - ciągłą, kontekstową świadomość przy niższym zużyciu energii. To właśnie pozwoli agentom AI działać w tle, bez rozładowania baterii w laptopie i bez wysyłania każdego zapytania do serwera w chmurze.

REKLAMA

Największym wyzwaniem jest bezpieczeństwo

Największe wyzwania wskazywane przez managerów to: bezpieczeństwo (33 proc.), integracja z istniejącymi narzędziami (33 proc.), ograniczone zrozumienie AI przez pracowników (32 proc.) oraz niepewność regulacyjna i compliance (31 proc.).

Brzmi znajomo? To dokładnie te same obawy, które towarzyszyły wprowadzaniu chmury dekadę temu. I podobnie jak wtedy, odpowiedź nie leży w czekaniu, a raczej w edukacji i stopniowym eksperymentowaniu.

REKLAMA
Karol Kopańko
Redaktor

Dyżurny spec Bizbloga od startuperii, botów, kryptokasy i wszelakich fanaberii szejków. Specjalista nowych technologii z doświadczeniem ze starych mediów. Zajmuje się opisywaniem sukcesów i porażek startupów, rozwojem rynku kryptowalut i cyfrowych finansów. Autor dwóch książek „Bitcoin. Złoto XXI wieku” i „Polski e-sport”. Publikował w „Pulsie Biznesu” i „Gazecie Wyborczej”, w „CD-Action”, „Newsweeku”, „Gościu Niedzielnym” i „Wprost”. Współtworzył Sondę 2. Uczestnik Intel Extreme Master 2021, komentował wydarzenia technologiczne dla TVN, Polsatu i Tok FM. Teraz krąży gdzieś między Rijadem a Abu Zabi.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA