REKLAMA

Akcyzą na oślep. Rząd łata 1 proc. rynku, a 58 proc. się śmieje

Jest w tym coś symbolicznego. Państwo widzi problem – i reaguje. Tylko nie tam, gdzie trzeba. Na najbliższym posiedzeniu Sejmu wraca projekt akcyzowy UD308 (druk 2457).

rząd akcyza podatki
REKLAMA

W teorii nowelizacja ma uszczelnić system i domknąć lukę w opodatkowaniu e-papierosów. Chodzi o bardzo konkretną rzecz – akcyzę w wysokości 40 zł od wkładów (zbiorników) do e-papierosów, której dziś w wielu przypadkach można uniknąć.

W praktyce projekt nakłada kaganiec na wycinek rynku, który – według branży – stanowi około 1 proc. sprzedaży. Reszta? Dalej działa po swojemu.

REKLAMA

Państwo walczy z cieniem, a nie z problemem

Równolegle na biurku leży drugi projekt UD363. Ten już nie bawi się w półśrodki. Obejmuje cały rynek: wszystkie typy urządzeń i wszystkie wkłady. Innymi słowy wprowadza dokładnie to, czego potrzeba, żeby system zaczął działać.

Jednak prace nad nim idą jak po grudzie.

Efekt jest taki, że rząd przyspiesza prace nad ustawą punktową, a odkłada na bliżej nieokreśloną przyszłość zmianę systemową. To trochę tak, jakby próbować naprawić przeciekający dach, zaklejając jedną dziurę taśmą, i udawać, że reszta konstrukcji wytrzyma.

Z analiz Instytut Fraunhofera wynika, że około 58 proc. rynku e-papierosów w Polsce funkcjonuje poza systemem podatkowym i kontrolnym.

Problem ma charakter systemowy i rosnący, a nie incydentalny – wynika z analiz Instytutu Fraunhofera.

To nie szara strefa. To już rynek równoległy

Przez lata przyzwyczailiśmy się myśleć o szarej strefie jako o drobnych kombinatorach. Ktoś coś sprzeda bez paragonu, ktoś coś przywiezie z zagranicy. Tutaj skala jest zupełnie inna.

Około 87 proc. nielegalnego rynku to zorganizowany, komercyjny obrót. Sieci dystrybucji, logistyka, import na masową skalę. Towar trafia do Europy przez porty i huby logistyczne, a skala – liczona w setkach milionów paczek rocznie – sprawia, że realna kontrola jest, delikatnie mówiąc, ograniczona.

To świetnie funkcjonujący biznes. Niestety za tym „biznesem” państwo w ogóle nie nadąża.

Więcej o akcyzie czytaj w Bizblog Spider's Web:

Lex 1 procent

W tym kontekście projekt UD308 wygląda jak legislacyjna ciekawostka.

Dotyczy jednego typu urządzeń: e-papierosów indukcyjnych, czyli niszowych modeli działających na innej zasadzie niż większość dostępnych na rynku urządzeń. To segment marginalny, którego udział w rynku sięga „aż” 1 proc. rynku.

Na ten margines nakładane są dodatkowe obciążenia. Z błyskawicznym 14-dniowym vacatio legis. Rządowe Centrum Legislacji wskazało, że taki okres jest niewystarczający, by producenci mogli się dostosować, zwłaszcza jeśli chodzi o zmiany podatkowe. Ministerstwo Finansów kompletnie pominęło opinię rządowych prawników. Nie przejęło się również ponad 700 krytycznymi uwagami zgłoszonymi w konsultacjach.

Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego PZH ujął to wprost:

Propozycja (…) nie czyni tego w sposób w pełni spójny pojęciowo, a wręcz sprawia wrażenie, iż dotyczyć może tylko jednego z wielu obecnych na rynku produktów.

Znacznie ostrzej wypowiada się Federacja Przedsiębiorców Polskich:

Projekt narusza fundamentalne zasady równości podatkowej (…) oraz budzi poważne wątpliwości co do zgodności z zasadą proporcjonalności działań państwa – uważa organizacja.

Rynek wyprzedza fiskusa

W tym samym czasie rynek robi to, co robi zawsze. Przyspiesza.

Na chaosie regulacyjnym korzystają inne firmy. Wprowadzają nowe urządzenia, w których grzałka jest wbudowana w bazę. Dzięki temu same wkłady nie podlegają akcyzie 40 zł za sztukę. UD308 nic nie zmieni w tej kwestii, bo dotyczy innej technologii.

Zmieniłby to UD363. Ale ten projekt czeka.

Najdroższy brak decyzji

Cała sytuacja sprowadza się do jednego pytania: dlaczego państwo wybiera rozwiązanie, które nie rozwiązuje problemu, a wręcz go pogłębia? Luka podatkowa zostaje, szara strefa rośnie, legalne firmy tracą, a budżet traci setki milionów złotych rocznie.

REKLAMA

Według obecnych zapowiedzi pełna regulacja może wejść dopiero w kolejnych etapach prac legislacyjnych. To oznacza, że luka akcyzowa może utrzymać się nawet do 2027 roku. Dlaczego, skoro przyjęcie regulacji akcyzowych UD363 może rozwiązać problem systemowo? No właśnie. To jest kluczowe pytanie.

W tym momencie to już nie jest tylko historia o e-papierosach, tylko o tym jak nie działa państwo prawa.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-26T19:57:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-26T12:59:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-26T09:47:57+02:00
Aktualizacja: 2026-04-26T07:36:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-26T04:00:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-25T22:01:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-25T20:03:00+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA