REKLAMA

System kaucyjny do zawieszenia? „Działa bardzo źle, generuje koszty”

Przedsiębiorcy napisali list do Donalda Tuska, w którym proszą o zawieszenie systemu kaucyjnego. Co na to resort klimatu i środowiska? Twierdzi, że wszystko jest w porządku, a ta krytyka ma podłoże wyłącznie polityczne.

system-kaucyjny-do-zawieszenia-apel-do-premiera
REKLAMA

Czy po siedmiu miesiącach (licząc też okres próbny) funkcjonowania systemu kaucyjnego dojdzie do jego zawieszenia? Chce tego Organizacja Pracodawców Rada Przedsiębiorców (OPRP), która napisała w tej sprawie list do premiera Donalda Tuska. Czytamy w nim, że jeszcze przed startem systemu kaucyjnego OPRP zgłaszała konkretne uwagi, ale nikt ich nie uwzględnił. A teraz - przekonują autorzy apelu do szefa rządu - już nie ma na co czekać. 

System działa bardzo źle, generuje problemy i koszty, zarówno dla przedsiębiorców zajmujących się gospodarką odpadami, handlem detalicznym i hurtowym, jak i dla konsumentów. Co więcej: generuje także dodatkową dużą emisję CO2, co zaprzecza głównemu celowi jego wdrożenia, jakim jest troska o środowisko - przekonuje OPRP.

REKLAMA

System kaucyjny do natychmiastowego zawieszania

Dalej OPRP przekonuje, że Ministerstwo Klimatu i Środowiska (MKiŚ) nie monitoruje na bieżąco kosztów i i efektywności systemu kaucyjnego. Autorzy listu do premiera Tuska twierdzą też, że nikt nie wie, ile Polacy zapłacili kaucji, ile kaucji nie zwrócono i ile pieniędzy do tej pory trafiło do operatorów tego systemu.

W związku z tym zwracamy się do Pana Premiera z pilnym wnioskiem o wstrzymanie funkcjonowania systemu kaucyjnego, zanim doprowadzi on do nieodwracalnych szkód wyrządzonych gospodarce i o przeprowadzenie audytu jego skutków dla przedsiębiorców oraz konsumentów, a także o analizę jego skuteczności dla ochrony środowiska. Apelujemy również o zaprzestanie prac nad planami włączenia kolejnych opakowań do sytemu kaucyjnego - czytamy w liście OPRP.

Potem wymieniane są konkretne problemy naszego systemu kaucyjnego. Mowa jest m.in. o tym, że nie każde opakowaniem ze znakiem „kaucja” jest akceptowane przez system operatora, o ryzyku nadużyć - bo nie można zweryfikować, czy naklejony kod i oznaczenia są autentyczne, o tym, że przechowywane opakowania generują nieprzyjemny zapach i ryzyko sanitarne, o tym, że manualna zbiórka na kasie spowalnia obsługę klientów, co blokuje sprzedaż i o dodatkowy kosztach, które generuje nasz system kaucyjny dla konsumentów.

Mieliśmy rację, zwracając w ubiegłym roku uwagę na to, że system kaucyjny w zaproponowanej przez resort klimatu formule jest przedsięwzięciem przedwczesnym, niedostatecznie przygotowanym, kosztownym i nieefektywnym. Ostrzegaliśmy, że jego wdrożenie spowoduje chaos organizacyjny, a także zwiększy obciążenia dla przedsiębiorców oraz konsumentów. Nie myliliśmy się - przekonuje Adam Abramowicz, prezes OPRP.

Resort klimatu: wszystko jest w porządku

Co na to MKiŚ, które od początku twierdzi, że system kaucyjny działa, jak dobrze naoliwiona maszyna? Stanowisko OPRP i apel do szefa rządu nic w tej sprawie nie zmieniło. A jego krytyka ma wyłącznie podłoże polityczne, wycelowane w szefową MKiŚ, która 30 kwietnia w Sejmie będzie bronić się przed votum nieufności.

Obecna dezinformacja zbiegła się w czasie z próbami przeforsowania wotum nieufności, co sprawia, że pewne tematy są po prostu sztucznie podgrzewane. Najlepszą odpowiedzią ze strony ministerstwa oraz operatorów na tę nagonkę pozostają jednak twarde fakty, że system kaucyjny działa i się rozkręca - stwierdziła Anita Sowińska, wiceminister klimatu i środowiska, w trakcie Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Więcej o systemie kaucyjnym przeczytasz w Bizblog Spider’s Web:

REKLAMA

A co z dodaniem opakowań szklanych do naszego systemu, czemu też sprzeciwia się OPRP? Jak usłyszeliśmy: nie ma jeszcze takiej decyzji. 

Niewiele krajów zdecydowało się jeszcze na taki krok jak włączenie szkła do systemu kaucyjnego. Zrobiła to Rumunia i rzeczywiście wiąże się to z wyzwaniami. Choć są zadowoleni z wdrożenia tego systemu, słyszałam też głosy, że gdyby robili to jeszcze raz, poczekaliby dwa, trzy lata. Woleliby najpierw wprowadzić PET i puszki, a dopiero następnie szkło, ponieważ jest to zupełnie inny proces - twierdzi Sowińska.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-27T10:49:52+02:00
Aktualizacja: 2026-04-26T19:57:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-26T12:59:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-26T09:47:57+02:00
Aktualizacja: 2026-04-26T07:36:00+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA