REKLAMA

Nadpłata w PGE. Obiecywali oddać 300 zł, chcieli zabrać wszystko

„Masz nadpłatę z PGE” - choć nie mam z nimi umowy, internetowi oszuści i tak wysyłają do mnie maile. Kuszą odzyskaniem prawie 300 zł i zachęcają do przekazania danych osobowych. Gdybym ich posłuchał, wyczyściliby mi konto raz dwa.

pge-oszusci-phishing-dane-osobowe
REKLAMA

Rachunki energetyczne potrafią przyprawić o zawrót głowy. Jest po prostu drogo. Dwupoziomowe mieszkanie ogrzewam gazem ziemnym i rachunek za okres od 3 stycznia do 12 marca br. w wysokości blisko 1650 zł pozbawił mnie na chwilę przytomności. Nic więc dziwnego, że stajemy się tak łasi na jakiekolwiek informację o obniżeniu stawek energetycznych albo o ewentualnej nadpłacie i możliwym zwrocie pieniędzy. Tylko przy tej okazji uważajcie, bo zamiast mieć na koncie bankowym ciut więcej, obudzicie się z ręką w nocniku. Właśnie tak z żoną staliśmy się celem dla oszustów podszywających się pod PGE.

REKLAMA

Masz nadpłatę, kliknij i daj sobie wyczyścić konto

Na początek szybkie sprostowanie: z żoną z PGE nie mamy nic wspólnego. Mamy umowę z myOrlen, dawniej PGNiG. Ale dla oszustów to żadna różnica. Wiedzą, że najbardziej kuszące się pieniądze. Więc jak wyraźnie w mailu pokażą kwotę, którą niby chcą zwrócić swojej ofierze, to mogą liczyć na sukces.

Podczas rutynowej analizy płatności wykryliśmy, że jedna z Twoich faktur została opłacona dwukrotnie. W związku z tym na Twoim koncie powstała nadpłata. Przygotowaliśmy zwrot pełnej kwoty wraz z należnymi odsetkami. Aby zakończyć proces, potrzebujemy jedynie szybkiego potwierdzenia Twoich danych - tak brzmi treść pierwszego maila do żony, niby od PGE.

W ten sposób oszuści udają PGE.

A pod tak sformułowaną informacją zdecydowanie większą czcionką podana jest kwota, którą PGE ma nam rzekomo zwrócić. W naszym przypadku 279,29 zł + 6,15 zł odsetek, czyli razem 285,44 zł. Co ciekawe: żona w ten sposób zaczepiana jest dwa razy: raz na maila prywatnego i raz na służbowego. Z tą różnicą, że w tym drugim nie ma tak graficznie zaakcentowanej kwoty pieniędzy, którą chcą nam niby zwrócić autorzy tego oszustwa. Ale sposób działania jest ten sam.

Prosimy o potwierdzenie aktualnego sposobu płatności w Panelu Klienta. Cała procedura jest szybka i bezpieczna – zajmie mniej niż minutę. Po potwierdzeniu środki zostaną przelane w ciągu 2–3 dni roboczych - czytamy w jednym i drugim mailu.

REKLAMA

Skąd wiemy, że to oszuści?

Autorzy tych maili liczą na bezrefleksyjność ich odbiorców. Kwota bije po oczach, wystarczy kliknąć i po sprawie. Gorzej, jak ktoś się zacznie wczytywać w przesłane informacje. Po pierwsze warto zwrócić uwagę na adres mailowy, z jakiego przyszły do nas te wiadomości. U nas ten adres wygląda tak: [email protected]. I nie trzeba być żadnym informatycznym specem, żeby zacząć podejrzewać, że coś jest nie tak. A taki adres mailowy ma tyle wspólnego z PGE, co pięść z nosem. 

Mylący może być jednak podpis pod mailem, już drobnym drobnym druczkiem: Dział Obsługi Klienta, PGE Polska Grupa Energetyczna, Email: [email protected]. Ale znacznie większy jest przycisk zachęcający do kliknięcia z hasłem „potwierdź i odbierz zwrot”. Jeżeli tak zrobimy - przekieruje nas na dziwną stronę https://ordonezchea.com/tracemailer.php, gdzie mamy udowodnić, że nie jesteśmy robotem, a następnie pokazuje się formularz do wypełnienia z naszymi danymi. Rzecz jasna oprócz tych maili oszuści podszywający się pod PGE w żaden inny sposób się z nami nie kontaktują, telefonicznie czy przez SMS. 

REKLAMA

PGE ostrzega przed kampanią phishingową

Tymczasem prawdziwa PGE Polska Grupa Energetyczna nie od dziś ostrzega przed kampanią phishingową.

REKLAMA

Cyberprzestępcy wysyłają fałszywe wiadomości e-mail dotyczące rzekomych zmian taryf (m.in. G12) oraz zwrotów nadpłat. W komunikatach powołują się na instytucje rządowe (w tym ministerstwo) oraz używają numerów spraw i podstaw prawnych, aby uwiarygodnić przekaz - przestrzega spółka.

Więcej o PGE przeczytasz w Bizblog Spider's Web:

REKLAMA

PGE wyraźnie też zaznacza, że w korespondencji wysyłanej przez spółkę np. o zaległych płatnościach oraz zamiarze wstrzymania dostaw energii elektrycznej zawsze podany jest nr klienta, nr faktury/dokumentu wraz z terminem płatności i kwotą do zapłaty, a faktura elektroniczna z PGE zawsze przychodzi z adresu [email protected].

Aby upewnić się, że nadawcą wiadomości jest PGE Obrót, należy przed otwarciem załącznika sprawdzić nazwę i numer klienta w treści wiadomości. Dane te prezentowane są w prawym górnym rogu wiadomości - podpowiada PGE.

REKLAMA
Michał Tabaka
Redaktor

Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA