Już tylko rząd broni Czystego Powietrza. „Wnioski są porażające”
O programie Czyste Powietrze źle już mówią wszyscy oprócz urzędników z Ministerstwa Klimatu i Środowiska oraz z Narodowego Funduszy Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Teraz przyszła pora na krytykę ze strony samorządowców.

Polski Alarm Smogowy (PAS) postanowił sprawdzić, co o obecnej kondycji programu Czyste Powietrze mówi ci, którzy z tym systemem dopłat do wymiany węglowych kopciuchów mają do czynienia na co dzień, czyli gminni urzędnicy. Przedstawione właśnie wyniki potwierdzają tylko to, o czym wszyscy mówią od miesięcy: program Czyste Powietrze wymaga pilnej naprawy.
Wnioski płynące z analizy ocen programu Czyste Powietrze przez gminy są porażające. Na początku 2024 r. mieliśmy nadzieję, że zapowiedzi premiera Tuska o usprawnieniu programu Czyste Powietrze, szybszej walce ze smogiem i pomocy dla gospodarstw domowych w termomodernizacji domów zostaną zrealizowane. Niestety, jak widzimy po dwóch latach sprawowania rządów, program znajduje się w głębokim kryzysie, a walka ze smogiem mocno wyhamowała - komentuje Andrzej Guła, lider PAS.
Czyste Powietrze i krytyka ze strony samorządowców
O co samorządowcy mają najwięcej pretensji do programu Czyste Powietrze? M.in. o skomplikowane zasady, przerośniętą biurokrację i ciągnące się miesiącami procedury, wykluczenie najuboższych oraz poważną zapaść wizerunkową. Urzędnicy za skandaliczne uznają praktyki polegające na uznaniowym zmniejszaniu przez fundusze wypłat kolejnych transz dotacji, wbrew zapisom podpisanych już umów. Potężna szkodą wizerunkową programu Czyste Powietrze są też, ich zdaniem, wszelkie opóźnienia.
Opóźnienia nie dotyczą jedynie wypłat. U nas miesiącami czeka się na numer umowy. Ludzie tracą zaufanie do tego systemu już na samym początku drogi - przekonuje jeden z respondentów badania wykonanego na zlecenie PAS.
Samorządowcy zwracają też uwagę, że ten system dopłat nie jest obecnie za bardzo dostępny dla osób najuboższych. Bo przez obowiązek wykonania termomodernizacji koszt inwestycji rośnie do kilkudziesięciu, a nawet często ponad 100 tys. zł.
Nowa edycja programu to niestety kompletna porażka. Klienci przychodzą, informujemy ich o konieczności realizacji audytu i jego przeciętnych kosztach i tyle ich widzimy - twierdzi jeden z przedstawicieli przypytanych w tym temacie gmin.
Kolejne zatory w statystyce programu
O kłopotach i lecącej na łeb i szyję popularności programu Czyste Powietrze najlepiej świadczy jego fatalna statystyka, do tego wszystkiego niestety kiepsko prowadzona. Niedawno, po wielu ponagleniach, dopiero co opublikowano statystykę dotyczącą źródeł ciepła za okres od sierpnia do grudnia 2025 r. Ale są już nowe opóźnienia, dotyczące statystyki składanych wniosków w ciągu jednego tygodnia. Obecnie ostatnie dane są za okres od 17 do 23 stycznia. A co z kolejnymi tygodniami? Nie wiadomo. Niby funkcjonuje Centralna Baza Czystego Powietrza, ale pożytku z niej żadnego nie ma.
Więcej o Czystym Powietrzu przeczytaj w Bizblog:
A jak ta spóźniona statystyka wygląda? Bardzo źle. Tygodniowym wnioskom, składanych w programie Czyste Powietrze, jeszcze w tym roku ani razu nie udało się pokonać granicy 1000 wniosków. Ostatni dostępny wynik to raptem 643 wnioski. A jeszcze parę lat wcześniej tych wniosków składanych co tydzień było nawet 5-6 tys.
W obecnym tempie cele programu zdefiniowane przez NFOŚiGW, a więc wymiana 2,5 miliona kopciuchów, nie zostaną osiągnięte nawet w ciągu czterdziestu lat - wylicza Andrzej Guła.







































