Od maja do sierpnia tego roku aż 1,56 mln klientów znad Wisły płaciło kartą Revoluta za granicą - to wzrost o 26 proc. rok do roku. Łącznie wydaliśmy prawie 4 mld zł na wakacjach. W tym samym czasie do Polski przyjechało blisko milion użytkowników Revoluta z zagranicy, zostawiając u nas 1,5 mld zł.

A gdzie najczęściej wyjeżdżali Polacy? Tu zdecydowanym liderem są Włochy. Przetasowań w pierwszej piątce brak, choć należy podkreślić, że Chorwacja utrzymała miejsce na podium pomimo szybkiego wzrostu cen.

Największe wzrosty widać na „egzotycznym froncie”: Japonia (+77 proc.), Gruzja (+85 proc.), Egipt (+72 proc.), ZEA (+58 proc.) i Malta (+63 proc.). Wygląda na to, że Polacy odważniej eksplorują nowe kierunki, nie rezygnując przy tym z klasyki południa Europy.
Średni budżet na osobę? Około 2450 zł – czyli tylko lekko więcej niż rok temu (+2 proc.).
Najwięcej wydaliśmy we Włoszech
Słabnąca lira robi swoje i - choć Turcji udało się utrzymać 5 miejsce - to kraj traci dużo dystansu do czwartej Grecji.

Kto najchętniej odwiedza Polskę? Brytyjczycy!
Kolejne miejsca zajmują nasi sąsiedzi: Czesi, Niemcy i Litwini, gdzie Revolut posiada licencję bankową.

W przeliczeniu na osobę Litwini i Czesi wydają jednak mniej, niż Irlandczycy czy Niemcy. Co ciekawe, do pierwszej piątki wskakują również Holendrzy.

Najwięcej na osobę wydają Norwegowie, choć liczebnie nie dorównują Brytyjczykom.
Czytaj więcej o Revolucie:
Revolut stawia również coraz mocniej na podróże, z którymi wiążą się dwie nowości w aplikacji.
Tryb podróży i mapa wspomnień
Travel Mode to swoisty „asystent graniczny”. Kiedy użytkownik przekroczy granicę, aplikacja podpowie lokalne usługi: najbliższy bankomat, sposoby płatności, bilety komunikacji miejskiej w Polsce czy oferty noclegów i ubezpieczenia. Revolut chce, żeby aplikacja była pierwszym narzędziem, po które sięgniemy, zamiast googlować „jak kupić bilet w Barcelonie”.
Travel Map to z kolei propozycja dla osób, które lubią porządkować wspomnienia. Na interaktywnej mapie 3D można zobaczyć wszystkie swoje podróże, porównać wydatki dzienne i całkowite, a nawet sprawdzić, które kategorie kosztowe sprawiły, że wyjazd do Włoch wyszedł drożej niż do Grecji. To trochę jak dziennik podróży połączony z Excelem, ale w wersji bardziej wizualnej.

Polacy to oszczędni planujący, ale spontaniczni na miejscu
Report Revoluta pokazuje też wakacyjne paradoksy. Co drugi Polak odkłada pieniądze na osobny fundusz wakacyjny, a co trzeci płaci za urlop z bieżących środków. Tylko 10 proc. wspiera się kartą kredytową.
Ale kiedy już wylądujemy w kurorcie, to… co trzeci z nas wydaje ponad plan, a 23 proc. przyznaje, że nawet się zadłużyło – i uważa, że było warto. Na decyzje wpływa FOMO, chęć spróbowania wszystkiego z Instagrama, albo po prostu filozofia „carpe diem”.

Najważniejszym celem podróży pozostaje jednak czas z rodziną (49 proc.) i relaks (43 proc.) – choć wielu z nas podkreśla też poznawanie kultur (47 proc.) czy korzystanie z rekomendacji znajomych przy wyborze destynacji (43 proc.).
