Szykuje się największa od lat zmiana w zasadach tzw. L4. Rząd zamierza skończyć z podziałem na „dużych” i „bezradnych” pracodawców. Już od 13 kwietnia prawo do kontroli prawidłowości wykorzystywania zwolnień lekarskich zyskają także małe firmy.

Do tej pory w Polsce funkcjonował dość kontrowersyjny podział na rynku pracy ws. kontroli nieprawidłowości wykorzystywania zwolnień lekarskich. Możliwość samodzielnego sprawdzenia pracownika na L4 przysługiwała jedynie dużym pracodawcom zatrudniającym więcej niż 20 ubezpieczonych. Z kolei mali przedsiębiorcy byli na pozycji „bezradnych”, gdyż mogli jedynie wnioskować o kontrolę do ZUS, co swoje trwało i przez to z jej skutecznością również mogło być różnie. Jednak już za dwa miesiące pozycja pracodawców z sektora MŚP ulegnie diametralnej zmianie.
Pracodawcy z sektora MŚP też będą mogli kontrolować na L4
Dzięki nowelizacji ustawy rząd poszerzył prawo do przeprowadzania kontroli prawidłowości wykorzystywania zwolnień lekarskich dla płatników składek wypłacających wynagrodzenie chorobowe. I to niezależnie od liczby ubezpieczonych.
Zdaniem ekspertów to największy od lat przełom w praktycznym egzekwowaniu zasad L4 w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw.
Art. 68 pkt 1 b ustawy, który wejdzie w życie 13 kwietnia 2026 r., jednoznacznie rozszerza uprawnienie do kontroli prawidłowości wykorzystywania zwolnień lekarskich na wszystkich płatników składek – nie tylko tych zatrudniających powyżej 20 ubezpieczonych - mówi mec. Justyna Szczepańska-Grygiel, radca prawny, Partnerka w ABITL Legal z Poznania.
I dodaje, że kontrola będzie mogła być przeprowadzana na potrzeby wypłaty wynagrodzenia chorobowego, o którym mowa w art. 92 Kodeksu pracy.
Brzmienie przepisu nie budzi wątpliwości interpretacyjnych, a jego wprowadzenie należy ocenić bardzo pozytywnie, zwłaszcza z perspektywy pracodawców z sektora MŚP, którzy po raz pierwszy zyskują realne i jasno określone uprawnienie w tym zakresie – ocenia ekspertka.
Więcej o zasiłku chorobowym:
Kontrola zwolnień lekarskich. Ogromna zmiana w MŚP
Zdaniem ekspertów w sektorze MŚP od lat narastał problem związany z nadużywaniem zwolnień lekarskich. Nie tylko w kwestii wyłącznie nieobecności pracownika w pracy, ale również tego, że mała liczba pracowników nie dawała możliwości zastępstwa.
Nadużycia L4 w małych zakładach pracy mogą być odczuwalne znacznie mocniej niż w dużych organizacjach. Jedna nieobecność potrafi wywołać chaos organizacyjny, konieczność doraźnych zastępstw i realnie obciążyć współpracowników, którzy muszą przejąć obowiązki osoby na zwolnieniu. Dla MŚP to często nie statystyka, lecz codzienny problem operacyjny - mówi Mikołaj Zając, prezes firmy Conperio specjalizującej się w problematyce absencji chorobowych.
I wskazuje, że mali przedsiębiorcy widzą problem i ponoszą jego koszty, ale nie mają realnych narzędzi, by reagować. Natomiast dzięki nowym regulacjom po raz pierwszy może zostać przywrócona równowaga między odpowiedzialnością a możliwościami działania.
Więcej kontroli L4, mniej nadużyć
Polacy wciąż nadużywają L4 i nie są to pojedyncze przypadki. Z danych firmy Conperio wynika, że na ok. 34 tys. przeprowadzonych przez nich kontroli aż jedna trzecia ujawniła nadużycia. Nowe przepisy zdaniem ekspertów mogą być szansą na skuteczniejszą walkę z tym zjawiskiem. Pod warunkiem, że będą stosowane.
To może być pierwsza realna zmiana, która da mniejszym pracodawcom narzędzie do samodzielnego reagowania w przypadku wątpliwości co do wykorzystywania zwolnień lekarskich. Kluczowe będzie jednak to, aby firmy wiedziały, jak z tego prawa korzystać w praktyce i jak robić to w sposób zgodny z przepisami – podsumowuje Mikołaj Zając.
Kluczowe będą tu znajomość zakresu uprawnień, właściwe dokumentowanie kontroli oraz współpraca z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych, który pozostaje organem rozstrzygającym w przypadku spornych sytuacji.







































