Koniec globalnego ocieplenia? Przecież rekord nie został pobity
Wprawdzie ubiegłoroczny letni rekord gorąca nie został pobity, ale nie ma też powodów do radości. Lipiec 2024 według analiz Copernicus Climate Change Service był drugim najcieplejszym lipcem na świecie. Nieco inaczej wygląda sytuacja w Polsce.
Afrykańskie upały w Polsce. Będzie radykalna zmiana prawa pracy
Do tej pory przepisy ogarniały jedynie temat pracy w niskich temperaturach, o wykonywaniu obowiązków podczas upałów prawo pracy mówi niewiele. Jednak sytuacja się zmienia, od kilku lat jesteśmy światkami rekordowo wysokich temperatur, z którymi do końca nie radzą sobie przedsiębiorcy. Powód jest oczywisty – bo nie ma przepisów. Za kilka miesięcy ma to się zmienić. Ministra Pracy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk zleciła zapowiada od przyszłego lata radykalną zmianę przepisów, które mają chronić pracowników podczas pracy w wysokich temperaturach.
Upały męczą pracowników. Rząd chce wprowadzić limit temperatury
Zmiany klimatyczne sprawiają, że tropikalne upały latem zdarzają się w Polsce coraz częściej i trwają coraz dłużej. To duży problem dla setek tysięcy osób, które źle znoszą wysoką temperaturę, bo Kodeks pracy niby wymusza ochronę pracowników przed złymi warunkami pracy, ale nie przewidują maksymalnej dozwolonej temperatury. Zmienić chce to Ministerstwo Rodziny, które już rozpoczęło prace nad zmianą obecnych, nieprzystających do dzisiejszych czasów przepisów.
Tak ciepło nie było od 70 lat. I kto teraz kupi te wszystkie zimowe kurtki?
Tak ciepłego lutego na świecie i w Polsce jeszcze nie mieliśmy. Nad Wisłą słupki rtęci pokazywały średnio 5,7 st. C., mimo że o tej porze roku zwykle spadały minimalnie poniżej zera. I choć chciałoby się powiedzieć: piękną mamy wiosnę tej zimy, to nie ma się z czego cieszyć. Taka anomalia jest wyjątkowa wysoka, a jej skutki uderzą w wielu.
Z lodowcami Grenlandii jest gorzej niż myśleliśmy. To potężne zagrożenie dla każdego regionu przybrzeżnego na Ziemi
Naukowcy nie mają cienia wątpliwości: kilkaset lat temu, pokrywa lodowa Grenlandii już raz zaczęła gwałtownie topnieć przez umiarkowane ocieplenie. I wtedy spowodowało to wzrost poziomu mórz od 5 do 20 stóp, czyli od ok. 1,5 do 6 metrów. Wtedy w atmosferze było jednak znacznie mniej dwutlenku węgla. Tym samym okazuje się, że grenlandzki lód jest bardziej wrażliwy na wyższe temperatury, niż to wcześniej przypuszczano.