Rząd chce uderzyć w B2B. Pracodawcy wystraszeni, PIP będzie gorsza niż skarbówka?
Grant Thornton sprawdził, co przedsiębiorcy myślą o planach rozszerzenia uprawnień Państwowej Inspekcji Pracy (PIP) w zakresie kontroli umów B2B. Pomysły rządzących budzą u polskich przedsiębiorców duże obawy. Uczestnicy badania nie mają wątpliwości, że jeśli nowe przepisy wejdą w życie, znów wzrośnie presja na przedsiębiorców. Ich zdaniem o wiele lepszym rozwiązaniem byłoby wprowadzenia jasnych zasad regulujących rynek pracy.
Afrykańskie upały w Polsce. Będzie radykalna zmiana prawa pracy
Do tej pory przepisy ogarniały jedynie temat pracy w niskich temperaturach, o wykonywaniu obowiązków podczas upałów prawo pracy mówi niewiele. Jednak sytuacja się zmienia, od kilku lat jesteśmy światkami rekordowo wysokich temperatur, z którymi do końca nie radzą sobie przedsiębiorcy. Powód jest oczywisty – bo nie ma przepisów. Za kilka miesięcy ma to się zmienić. Ministra Pracy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk zleciła zapowiada od przyszłego lata radykalną zmianę przepisów, które mają chronić pracowników podczas pracy w wysokich temperaturach.
Od umów o dzieło zapłacisz ZUS. Kończy się pewna epoka
Ministerstwo Pracy właśnie poinformowało, że ma już pierwsze propozycje treści ustawy wprowadzającej ozusowania wszystkich umów cywilnoprawnych oraz likwidującej zbieg tytułów do ubezpieczeń społecznych. Przepisy te nie wejdą jednak od razu – ministra Agnieszka Dziemianowicz-Bąk chce dać przedsiębiorcom pół roku na dostosowanie się do nowych zasad.
W urzędach pracy coraz mniej ofert. Pracodawcy przestali szukać pracowników?
O prawie 18 proc. mniej pracodawców od stycznia do lipca 2023 r. zgłosiło oferty pracy do Centralnej Bazy Ofert Pracy w porównaniu z ubiegłym rokiem. Jedynie 132 tys. firm szukało rąk do pracy za pośrednictwem dedykowanych urzędów. Oznacza to również spadek liczby samych ofert zatrudnienia, których potencjalni kandydaci mogli szukać w pośredniaku.
Zakaz handlu w niedzielę. Biedronka nabroiła, oberwą Żabki, a ty zapomnij o zakupach w dzień święty
Rząd stracił najwyraźniej cierpliwość do zagrywek sieci handlowych i mówi: Basta! Teraz będziemy kontrolować was cały czas i bez cienia litości. Głównym sprawcą tego harmidru jest oczywiście Biedronka, która miała zamiar przerobić swoje placówki na czytelnie i udawać, że klienci przychodzą do niej wypożyczać książki. Teraz oberwie się wszystkim, którzy otwierają swoje sklepy w niehandlowe niedziele. Z Żabkami na czele.