Miesiąc temu mieliśmy do czynienia z najwyższym w tym roku wystrzałem dolara, gdy amerykańska waluta 16 kwietnia wskoczyła na górkę, osiągając 4,11 zł. To szczęście długo nie trwało i w ostatnich 30 dniach zielony regularnie spadał i jedynie od czasu do czasu miał jeszcze małe wyskoki, jednak częściej bujał się w okolicach 4,02-4,04 zł. Jednak dziś wyraźnie opadł z sił.
Złoty nieco poturbowany przez dolara. Powoli zaczyna się dźwigać
Ostatni tydzień nie należał do najlepszych dla złotego. Jednak po najgwałtowniejszej wyprzedaży, jaka przytrafiła się od września po ostrym cięciu stóp procentowych przez RPP, nasza waluta zaczyna się dźwigać.
Zaskakujący wystrzał dolara. A złoty na to: powodzenia
Dolar zaczął nowy miesiąc od efektownego umocnienia. Już w poniedziałek, kiedy większość Polaków nie zawracała sobie głowy walutami, osiągnął najwyższy pułap od lutego. I kiedy wydawało się, że zagościł na tych poziomach na dłużej, zjechał nagle, wyraźnie speszony rajdem, który przeprowadził.
Złoty poczuł krew. Dolar po 3,65 zł, euro też poleci
Najnowszy odczyt amerykańskiej inflacji zaskoczył negatywnie. Oczekiwano spadków, a mamy minimalny wzrost. Część inwestorów uznała, że do cięć stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych dojdzie więc nieco później niż się spodziewali. Czy słusznie? Czy odsunięcie tańszego pieniądza za oceanem, może zagrozić umacniającemu się złotemu?
Widzieliście, co się stało ze złotym? To może być dopiero początek
Ciekawie się dzieje na złotym. Analitycy walutowi przekonują, że jeśli wszystko ułoży się korzystnie, to jest szansa, że wkrótce za dolara będziemy płacić najmniej od ponad dwóch lat. Już w ubiegły czwartek oglądaliśmy udany rajd w wykonaniu złotego. Być może teraz złoty przebije kolejną granicę i to na dłużej niż do tej pory. Wobec euro nasza waluta również znalazła się w ciekawej sytuacji.