Pieczywo drożeje w oczach. Cena chleba bije rekordy
Bochenek chleba kosztuje średnio już ponad 10 zł! W skali roku jego cena wzrosła aż o ponad 20 proc. A to niejedyny produkt żywnościowy, który najbardziej drożeje w Polsce.
Gaz najtańszy od dwóch lat. Tylko co z tego? Dla Polaków tańszego chleba z tego nie będzie
Najpierw Orlen tłumaczył, że paliwa są cały czas tak drogie, żeby kierowcy nie rzucili się na stacje i nie wykupili całych zapasów. Potem spółki węglowe pokazały wyniki finansowe, raz na zawsze potwierdzając, że kryzys energetyczny po prostu im służy. Polskie Górnictwo Naftowego i Gazowego (PGNiG) chce być bardziej frontem do klienta i stawki obniża, a na czerwiec planowany jest kolejny zjazd i cena gazu ma się znaleźć dla klientów biznesowych poniżej 300 zł za 1 MWh. Ale nie ma przez to co liczyć na przykład na tańszy chleb. Chociaż podwyżki cen pieczywa mają szanse w końcu wyhamować.
Żywność będzie tanieć! Mamy listę produktów, za które wkrótce zapłacisz mniej
Powtórzę jeszcze raz: nie chodzi o to, że niektóre produkty żywnościowe będą drożeć już znacznie wolniej, ale dosłownie TANIEĆ, choć firmy i związki branżowe straszą znów podwyżkami w skali 10-30 proc. niemal na wszystko. Ale jak posłuchacie niezależnych analityków bankowych, którzy nie mają interesu, żeby nakręcać nas na podwyżki, okaże się, że z cenami chleba może stać się coś dziwnego. Dowiecie się też, że wołowina stanie się bardziej przystępna, za to wieprzowinę można już zacząć odstawiać.
Chleb za 15 zł? Piekarze wściekli do czerwoności, bo zamrożenie cen gazu nie jest dla nich
Zamrożone ceny gazu w przyszłym roku przeszły drugi raz przez sejm i już teraz czekają tylko na podpis prezydenta. Dla gospodarstw domowych przygotowany jest dodatek gazowy, który ma być formą refundacji wyższego VAT-u. Barierą jednak będzie dochód przeliczany na jednego członka rodziny. Bez wsparcia za to zostali mali i średni przedsiębiorcy. Pozbawieni tarczy gazowej piekarze już teraz radzą łapać się za kieszenie, planując spacer po pieczywo.
I szatański plan rządu diabli wzięli. Polacy właśnie udowodnili, że podatek od małpek to skończony idiotyzm
Wódka robi się coraz tańsza. A właściwie nawet nie chodzi o to, że jej cena spada, ale o to, że nasza siła nabywcza rośnie. W ubiegłym roku za przeciętne wynagrodzenie można było kupić 216 butelek wódki o pojemności 0,5 litra – aż o 30 proc. więcej niż pięć lat wcześniej. Szkoda, że z chlebem jest dokładnie odwrotnie.