Duży wzrost kosztów produkcji piwa zmusił browary do znacznego podniesienia cen tego napoju, a to spowodowało znaczny spadek poziomu sprzedaży. Sytuację największych producentów ratuje moda na piwo bezalkoholowe, którego sprzedaż w ostatnim okresie gwałtownie wzrosła. To właśnie tylko popularności piwa bezalkoholowego browary zawdzięczają brak spadku sprzedaży w pierwszym półroczu.
Browary jadą na minusie. Polacy nie chcą już pić takiego piwa
Znacie ten obrazek? Wakacje na łonie natury, odpalony grill i zimne piwko. Jeszcze nie tak dawno to był standard podczas wakacyjnego urlopu lub weekendu. Jednak liczne raporty pokazują, że Polacy piją coraz mniej piwa, co odbija się to zarówno na producentach, jak i sprzedawcach tego trunku. Według informacji Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor i bazy BIK zaległe zadłużenie browarów ciągu 5 lat wzrosło blisko 23-krotnie.
Spółka z Oxfordu kupuje Browar Leżajsk. Nie zamierza produkować piwa
Grupa Żywiec ma warunkową umowę sprzedaży Browaru Leżajsk. Po wielu miesiącach poszukiwania nowego właściciela dla posiadającego długie tradycje browarnicze, ale już niepotrzebnego zakładu na Podkarpaciu, udało się zainteresować nim brytyjską spółkę Mycofeast. Nie wszyscy będą jednak zachwyceni tym, że nie jest to firma z branży piwnej, lecz producent protein i lipidów na potrzeby produkcji żywności i pasz.
Pijemy coraz mniej piwa. Browary załamane bardzo słabym sezonem ogródkowym
Od stycznia do sierpnia kupiliśmy o 7-8 proc. mniej piwa niż przed rokiem, a szczególnie rozczarowujący dla branży okazał się sezon letni, w którym spadek spożycia tego alkoholu nawet się pogłębił. Choć sprzedaż pod względem ilościowym spadła, to pod względem wartościowym nieco wzrosła. To jednak żadne pocieszenie, bo to efekt podniesienia cen piwa z powodu inflacji, a jednocześnie główna przyczyna spadku sprzedaży.
Koniec znanego browaru. Chciał go przejąć Palikot, ale się wyłożył
Reorganizacja produkcji. Takiego eufemizmu ponad pół roku temu Grupa Żywiec użyła, zapowiadając zakończenie produkcji w Browarze Leżajsk. Wprawdzie miało to nastąpić już w czerwcu, ale sprawa wzbudziła na tyle duże kontrowersje, że spółka cały czas szukała nabywcy tej podkarpackiej wytwórni piw. Niestety bez powodzenia. Wprawdzie ofertę publicznie już w marcu ogłosił Janusz Palikot w imieniu Manufaktury Piwa Wódki i Wina, ale nikt nie potraktował jej poważnie. Dziś sama MPWiW jest w tragicznej sytuacji finansowej i walczy o przetrwanie.