REKLAMA

Rewolucja w spadkach. Lata czekaliśmy na tę zmianę

Dziedziczenie mieszkania potrafiło ciągnąć się miesiącami i skutecznie blokować sprzedaż nieruchomości. Nowe przepisy mają to uciąć. Zamiast dwóch decyzji sądu i dodatkowych wniosków – jeden wpis i koniec sprawy.

dziedziczenie-nieruchomosci-hipoteka
REKLAMA

Nowelizacja Prawa o notariacie oraz ustawy o księgach wieczystych i hipotece, która weszła w życie 17 marca, przynosi długo oczekiwane uproszczenie i przyśpieszenie procedur dziedziczenia nieruchomości.

Do tej pory cały proces był rozciągnięty w czasie i podzielany na dwa etapy. Najpierw notariusz sporządzał akt poświadczenia dziedziczenia. Potem sprawa trafiała do sądu, który wpisywał wzmiankę do księgi wieczystej. Dopiero potem – po złożeniu kolejnego wniosku – zapadała decyzja, o ujawnieniu nowego właściciela.

REKLAMA
Podstawa prawna

Ustawa z dnia 24 stycznia 2025 r. o zmianie ustawy – Prawo o notariacie oraz niektórych innych ustaw
📄 Dz.U. 2025 poz. 1793

Dwa etapy, więcej czekania i nerwów

Między wpisaniem pierwszej wzmianki do księgi wieczystej a wpisaniem nowego właściciela powstawał tzw. martwy czas, w którym formalnie coś już się działo, ale z punktu widzenia właściciela sprawa wciąż nie była załatwiona. Nowe przepisy kończą z tą sytuacją. Zamiast dwóch decyzji ma być jedna. Sąd od razu wpisuje nowego właściciela i porządkuje księgę wieczystą.

Notariusz przejmuje formalności

Największa zmiana z punktu widzenia spadkobierców leży jednak gdzie indziej. Do tej pory musieli samodzielnie składać wniosek do księgi wieczystej, czyli wypełnić formularze, skompletować dokumenty i uiścić opłaty. Teraz może to zrobić notariusz.

Na wniosek spadkobiercy przygotuje i prześle elektroniczny wniosek do sądu i to podczas tej samej wizyty, w trakcie której sporządzany jest akt.

Dzięki nim spadkobiercy załatwią więcej spraw podczas jednej wizyty w kancelarii notarialnej – tłumaczy Krajowa Rada Notarialna.

Efekt? Mniej wizyt, mniej formalności i mniejsze ryzyko błędów.

Dlaczego to ma znaczenie

To nie jest tylko techniczna zmiana przepisów. W praktyce chodzi o coś bardzo konkretnego: czas i możliwość działania.

Bez wpisu do księgi wieczystej sprzedaż mieszkania, wynajem czy wzięcie kredytu hipotecznego bywają utrudnione albo wręcz niemożliwe.

Aktualny wpis w księdze wieczystej ma kluczowe znaczenie w obrocie nieruchomościami – podkreśla Krajowa Rada Notarialna.

Skrócenie procedury oznacza więc realne przyspieszenie takich decyzji – w praktyce nawet o kilka tygodni, a w niektórych przypadkach o miesiące.

Fiskus też odpuszcza. Ale jest haczyk

To nie koniec zmian. Już wcześniej uproszczono przepisy dotyczące sprzedaży majątku odziedziczonego lub otrzymanego w darowiźnie od najbliższej rodziny. W takich przypadkach nie trzeba już przynosić do notariusza zaświadczenia z urzędu skarbowego.

Odpada zatem jeden z najbardziej absurdalnych obowiązków: zdobywanie dokumentu, który zazwyczaj niczego nie zmieniał.

Warto jednak pamiętać, że bez zgłoszenia cały problem wraca jak bumerang.

Aby skorzystać z uproszczenia podatkowego przy dziedziczeniu, trzeba zgłosić nabycie majątku do urzędu skarbowego. Masz na to sześć miesięcy – i lepiej tego nie przegapić.

Mniej papierów, więcej normalności

Nowe przepisy porządkują też początek całej procedury. Już na etapie sporządzania protokołu dziedziczenia trzeba jasno wskazać, czy w skład spadku wchodzi nieruchomość i jakie prawa są z nią związane. Dzięki temu kluczowe informacje trafiają do systemu od razu, a nie dopiero na końcu całego procesu.

Więcej w Bizblogu o prawie spadkowym

Efekt? Mniej niejasności, mniej poprawek i mniej sytuacji, w których stan prawny nieruchomości przez dłuższy czy krótszy czas pozostaje nieustalony.

Najważniejsze zmiany w dziedziczeniu nieruchomości:

– jedno postanowienie zamiast dwóch
– notariusz może złożyć wniosek za ciebie
– koniec „martwego czasu” w księdze wieczystej
– mniej wizyt w sądzie i urzędach

👉 Prościej: szybciej uporządkujesz sprawy po spadku i szybciej możesz decydować, co dalej z nieruchomością
REKLAMA

Cicha zmiana, duży efekt

Na pierwszy rzut oka to tylko techniczna korekta przepisów. W praktyce jedna z tych rzadkich zmian, w których państwo naprawdę coś upraszcza, zamiast dokładać kolejne obowiązki.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-23T15:42:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-23T14:19:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-23T13:04:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-23T09:48:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-23T08:09:56+01:00
Aktualizacja: 2026-03-23T07:37:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-23T05:15:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-22T22:17:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-22T20:36:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-22T16:42:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-22T15:37:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-22T14:33:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-22T12:31:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-22T10:29:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-22T08:37:00+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA