Polski przemysł wciąż formalnie jest „pod kreską”, ale do granicy 50 pkt. brakuje już naprawdę niewiele. Firmy uzupełniają zapasy i patrzą na kolejne miesiące z najlepszym nastrojem od lat, choć zatrudnienie nadal jest pod presją.

Początek 2026 r. przyniósł poprawę nastrojów w polskim przemyśle. W styczniu wskaźnik PMI wzrósł do 48,8 pkt. z 48,5 pkt. w grudniu, pozostając jednak dziewiąty miesiąc z rzędu poniżej granicy 50 pkt., oddzielającej wzrost od spadku aktywności. Z najnowszego komunikatu S&P Global wynika, że tempo pogorszenia warunków w sektorze wyraźnie wyhamowało, a prognozy produkcji są najlepsze od ponad czterech i pół roku.

Wzrost głównego indeksu był efektem wolniejszych spadków produkcji i nowych zamówień oraz wyraźnego odbudowywania zapasów surowców – czytamy w komunikacie S&P Global. Nowe zamówienia spadały wprawdzie dziesiąty miesiąc z rzędu, ale tempo tego spadku było mniejsze niż w grudniu. Produkcja również obniżyła się po raz dziewiąty z rzędu, jednak w relatywnie słabym tempie.
Jednocześnie firmy zwiększały aktywność zakupową. Zapasy materiałów wzrosły w najszybszym tempie od ponad trzech i pół roku, co – jak wskazano – było możliwe dzięki ograniczonej presji kosztowej. Średnie koszty produkcji rosły trzeci miesiąc z rzędu, ale tylko marginalnie, a ceny wyrobów gotowych zwiększyły się nieznacznie.
Więcej w Bizblogu o polskim przemyśle
PMI wrócił do poziomów z początku 2025 r.
W komentarzu do styczniowych danych Trevor Balchin, dyrektor ekonomiczny w S&P Global Market Intelligence, zwraca uwagę na poprawiający się trend w danych ankietowych.
W styczniu warunki biznesowe w polskim sektorze wytwórczym wciąż się pogarszały, ale ogólny trend widoczny w danych ankietowych pozostał na ścieżce ożywienia gospodarczego, a główny wskaźnik PMI wzrósł po raz szósty w ciągu siedmiu miesięcy – zauważa Trevor Balchin, dyrektor ekonomiczny w S&P Global Market Intelligence.
Jak podkreśla, styczniowy odczyt oznacza powrót PMI do poziomów obserwowanych na początku 2025 r.
Polski PMI wzrósł w styczniu do 48,8 pkt., wracając do poziomu z początku 2025. Choć produkcja i nowe zamówienia ponownie spadły, tempo tych spadków wyhamowało od grudnia, a inne wskaźniki z badania sugerowały bardziej korzystną sytuację na początku 2026 r. – wskazuje Balchin.
Najlepsze prognozy od 2021 r., ale zatrudnienie w dół
Z komunikatu wynika, że wyraźnie poprawiły się długoterminowe prognozy produkcji. Wskaźnik przyszłej produkcji zasygnalizował najwyższy poziom optymizmu od czerwca 2021 r., znacznie powyżej długoterminowej średniej.
Zaległości produkcyjne i aktywność zakupowa wzrosły, a producenci byli znacznie bardziej optymistyczni odnośnie do wielkości produkcji w nadchodzącym roku – podkreśla Balchin.
Jednocześnie sytuacja na rynku pracy pozostaje słaba. Zatrudnienie w przemyśle spadało dziewiąty miesiąc z rzędu, a tempo redukcji miejsc pracy było największe od trzech miesięcy.







































