REKLAMA

8-latka miała płacić za dziadka. Jedno zdanie w ustawie skończy absurd

Rząd szykuje zmianę przepisów, która ma raz na zawsze zakończyć kontrowersyjną praktykę wciągania dzieci do systemu opłat za pobyt w Domach Pomocy Społecznej. Nowelizacja ustawy o pomocy społecznej ma wprost wyłączyć osoby niepełnoletnie z grona zobowiązanych do ponoszenia kosztów.

8-latka miała płacić za dziadka. Jedno zdanie w ustawie kończy absurd
REKLAMA

O sprawie zrobiło się w ubiegłym roku po tym, jak 8-letnia Wiktoria z Łodzi dostała wezwanie do zapłaty za pobyt dziadka w Domu Pomocy Społecznej. Dziewczynka nigdy go nawet nie poznała. Mężczyzna nie utrzymywał kontaktu z jej rodziną, a mimo to system uznał, że dziewczynka powinna partycypować w kosztach jego utrzymania. Miesięczna opłata sięgała 2 tys. zł.

Ta historia wywołała oburzenie, ale nie była błędem urzędnika. Była konsekwencją przepisów, które przez lata dopuszczały wciąganie dzieci do systemu zobowiązań finansowych dorosłych. Aby zmienić prawo, potrzeba było wielu miesięcy nagłaśniania sprawy i interwencji Rzecznika Praw Dziecka.

REKLAMA
📌 Co dalej z ustawą
Projekt trafił do konsultacji publicznych, gdzie uwagi zgłoszą m.in. samorządy i organizacje społeczne. Następnie zostanie skierowany do Sejmu, gdzie przejdzie trzy czytania i prace w komisjach. Po uchwaleniu zajmie się nim Senat, a na końcu ustawę podpisze prezydent. Przepisy wejdą w życie po publikacji w Dzienniku Ustaw.

Prawo, które uznało dzieci za dłużników

Problem nie brał się z nadinterpretacji, tylko z konstrukcji ustawy o pomocy społecznej.

Zgodnie z przepisami za pobyt w DPS odpowiadają kolejno: sam mieszkaniec, jego małżonek, a następnie zstępni – czyli dzieci i wnuki. Ustawa nie rozróżnia jednak wprost osób dorosłych i niepełnoletnich.

Efekt? W praktyce do postępowań trafiały także dzieci.

Analizowaliśmy regulacje prawne (…) i z takim niedowierzaniem i z takim smutkiem stwierdziliśmy, że (…) ośmioletnie dziecko, dziewięcioletnie dziecko (…) może być zobowiązane do tego, żeby płacić za pobyt osoby dorosłej w DPS-ie – wskazywała Monika Horna-Cieślak, Rzeczniczka Praw Dziecka.

„Kuriozalna sytuacja” w systemie

Choć w wielu przypadkach dzieci ostatecznie nie płaciły, to wcześniej musiały przejść przez procedurę. Ośrodki pomocy społecznej wysyłały wezwania, wszczynały postępowania i dopiero później – często uznaniowo – zwalniały małoletnich z opłat.

Mamy kuriozalną sytuację, ponieważ młody człowiek powinien zajmować się nauką, powinien poznawać rówieśników, powinien poznawać świat. A mamy sytuacje, kiedy może otrzymać wezwanie do zapłaty, żeby uregulować pobyt osoby dorosłej w DPS-ie – podkreślała Horna-Cieślak.

To oznaczało jedno: państwo najpierw wpisywało dziecko do grona dłużników, a dopiero potem próbowało się z tego wycofać.

Jedno zdanie, które ma zmienić system

Po nagłośnieniu sprawy Biuro Rzecznika Praw Dziecka przygotowało propozycję zmiany przepisów. Projekt trafił do polityków i został podjęty przez PSL-Trzecią Drogę.

Co ważne – chodzi o zmianę jednego przepisu.

To jest jedno zdanie, które może doprowadzić do tego, żeby dzieci były zwolnione z obowiązku opłaty za pobyt dorosłych w DPS-ach – oceniała Horna-Cieślak.

Nowelizacja ma wprost wyłączyć osoby niepełnoletnie z katalogu zobowiązanych.

Koniec uznaniowości

Dziś system działa tak, że dziecko może zostać objęte obowiązkiem, a dopiero później – decyzją urzędnika – z niego zwolnione.

Po zmianach ma to wyglądać odwrotnie: Dzieci w ogóle nie będą brane pod uwagę, nie trafią do postępowań i będą dostawały żadnych wezwań. To zmiana pozornie niewielka, ale fundamentalna – likwiduje problem u źródła.

Więcej w Bizblogu o pomocy potrzebującym

Kto zapłaci za DPS po zmianach

Nowelizacja nie znosi samego obowiązku ponoszenia kosztów. Zmienia jednak krąg osób, które mogą zostać do tego zobowiązane.

W praktyce ciężar pozostanie po stronie:

  • samego mieszkańca DPS
  • jego najbliższej rodziny, ale wyłącznie dorosłej
  • gminy

Równolegle w innych propozycjach zmian pojawia się także pomysł, by większą odpowiedzialność ponosiły osoby, które przejęły majątek seniora w drodze darowizny lub umowy dożywocia.

To sygnał, że państwo chce przenieść ciężar finansowy tam, gdzie wcześniej trafiał majątek.

Mała zmiana, duży sygnał

Sprawa 8-letniej dziewczynki to coś więcej niż tylko luka w przepisach.

Pokazała, jak łatwo system może oderwać się od zdrowego rozsądku.

Prawo, przepisy, artykuły są po to, żeby ludziom pomagać, żeby regulować pewne zasady, ale te zasady (…) nie mogą być kuriozalne – wskazywała Agnieszka Kłopotek, posłanka PSL.

REKLAMA

Nowelizacja ustawy o pomocy społecznej nie zmieni całego systemu. Ale zamyka jeden z jego najbardziej absurdalnych rozdziałów.

I dopiero teraz jasno mówi coś, co dla większości było oczywiste od dawna: dzieci nie są od spłacania długów dorosłych.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-27T16:06:35+01:00
Aktualizacja: 2026-03-27T13:31:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-27T10:43:30+01:00
Aktualizacja: 2026-03-26T22:01:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-26T16:13:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-26T15:09:00+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA