REKLAMA
  1. bizblog
  2. Biznes

Zmowa cenowa ws. sprzętu do monitoringu. Gigantyczna kara od UOKiK

Dahua Technology Poland, jeden z największych producentów sprzętu do elektronicznego monitoringu w kraju, zawarł umowę ograniczającą konkurencję ze swoimi dystrybutorami. Jak podaje Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, przedsiębiorcy ustalili ceny oraz podzielili między sobą rynek. Za zmowę cenową teraz przyjdzie im słono zapłacić - prezes UOKiK nałożył na firmy oraz siedem osób, które bezpośrednio odpowiadały za niedozwolone porozumienie, łącznie ponad 37 mln zł.

10.01.2024
10:07
T-Mobile-Polska-UOKiK-kara
REKLAMA

Jak informuje UOKiK, Dahua Technology Poland (Dahua) to wyłączny importer i dystrybutor hurtowy marki Dahua - znanego światowego producenta sprzętu do elektronicznego monitoringu (m.in. kamer IP i HDCVI, rejestratorów, wideodomofonów czy stacji bramowych i portierskich). Spółka sprzedaje te produkty do swoich dystrybutorów, którzy zajmują się dalszą odsprzedażą hurtową lub detaliczną w sklepach stacjonarnych oraz w internecie.

REKLAMA

I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie wyniki postępowania przeprowadzonego przez urząd. Wykazało ono, że Dahua Technology Poland zawarła porozumienie ograniczające konkurencję z dystrybutorami swoich produktów. W związku z tym prezes UOKiK nałożył kary na sześciu z nich: Alpol, Alkam Security, Eltrox (dawniej: E-commerce Partners), Delta - Opti i Techglobal, a także na siedmiu menedżerów, którzy bezpośrednio byli odpowiedzialni za niedozwolone ustalenia i naruszenie przepisów - dwóch z Dahua Technology Poland, Alpol i Eltrox oraz jeden z Alkam Security.

Zmówili się ws. ceny, klienci płacili drożej

Jak wyjaśnia Tomasz Chróstny, prezes UOKiK, przedsiębiorcy ustalali ceny sprzedaży produktów oraz podzielili między sobą rynek poprzez przyporządkowanie klientów do określonych podmiotów.

To oznaczało, że konsumenci, firmy czy instytucje zostały pozbawione możliwości zakupu sprzętu do elektronicznego monitoringu taniej niż po odgórnie ustalonych stawkach. Tracili również możliwość zakupu od przedsiębiorców, którzy mogli zaoferować lepszą ofertę – wyjaśnia Tomasz Chróstny.

Proceder trwał od 2016 r., czyli od momentu początku działalności Dahua Technology Poland. Postępowanie wykazało ponadto, że spółka ustalała ceny minimalne wysyłając swoim kontrahentom cenniki, poniżej których nie mogli sprzedawać produktów, a także przekazując im informacje o maksymalnych wysokościach rabatów, jakie mogą stosować. Dodatkowo dystrybutorzy urządzeń mieli również sztywno narzucone ceny przy ustalaniu wysokości stawek w ramach organizowanych przez siebie promocji.

Jak podaje UOKiK, ustalanie cen mogło mieć miejsce również na niższym szczeblu systemu dystrybucji.

Dahua zwracała się do dystrybutorów o stosowanie przez ich partnerów handlowych ustalonych cen odsprzedaży. Ponadto importer monitorował przestrzeganie ustaleń. Sami dystrybutorzy również zwracali się do spółki z prośbą o interwencję, jeśli któryś z nich nie stosował się do ustalonych cen, w ten sposób wzajemnie dyscyplinując się w zakresie przestrzegania warunków zmowy - podał urząd.

Więcej o decyzjach UOKiK przeczytasz na Bizblog.pl:

Drugi zarzut: podział rynku

Postępowanie wykazało również, że drugą praktyką ograniczającą konkurencję był podział rynku.

W przypadku transakcji na dużą kwotę dotyczącą instalacji produktów, Dahua przyznawała pierwszemu dystrybutorowi, który zgłosił taką transakcję, wyższy rabat, a także tzw. ochronę projektową. Inny dystrybutor nie mógł wówczas zaoferować temu samemu klientowi, w zakresie tej samej transakcji, tożsamej oferty w konkurencyjnej cenie. Pracownicy Dahua podejmowali także działania mające na celu zniechęcanie dystrybutorów do konkurowania o ten sam projekt - opisuje sposób działania UOKiK.

I dodaje, że klient przez to mógł skorzystać z usług jedynie tego dystrybutora Dahua, który przedstawił mu ofertę jako pierwszy, nawet jeśli inny chciał i mógł zaoferować korzystniejszą propozycję.

Słone kary za zmowę cenową

W sumie UOKiK nałożył 37 015 616,96 zł kary na spółki oraz osoby nimi zarządzające.

Na spółki UOKiK nałożył kary:

  • Dahua Technology Poland - 22 191 472,31 zł,
  • Alkam Security z Jabłonnej - 1 750 168,85 zł,
  • „Alpol” z  Katowic - 1 880 340,62 zł,
  • Eltrox z Częstochowy - 6 716 275,63 zł,
  •  Delta - Opti Monika Matysiak z Poznania  - 2 746 100,63 zł,
  •  TECHGLOBAL Marcin Gradzewicz (wspólnik spółki cywilnej) z Gdańska - 496 066,96 zł,
  • TECHGLOBAL Michał Gałęzowski (wspólnik spółki cywilnej) z Gdańska - 496 066,97 zł.

Z kolei osoby fizyczne, które brały udział w zmowie, zostały ukarane:

  • Artur Prusinowski - 245 000,00 zł,
  • Andrzej Jarzyna - 75 000 zł,
  • Dariusz Kondraciuk - 100 000 zł,
  • Piotr Bąchorek - 85 000 zł,
  • Paweł Zemła - 42 500 zł,
  • Zbigniew Dąbrowski - 148 750 zł,
  • Mateusz Kurowski - 42 875 zł.
REKLAMA

Maksymalna kara, jaką może nałożyć UOKiK za udział w porozumieniu ograniczającym konkurencje, wynosi 10 proc. obrotu dla przedsiębiorcy oraz 2 mln zł dla menadżerów.

Decyzja UOKiK nie jest prawomocna i przysługuje od niej odwołanie do sądu.

REKLAMA
Najnowsze
Zobacz komentarze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA