REKLAMA
  1. bizblog
  2. Motoryzacja

W Rosji samochody drożeją jak szalone. Za kilka dni salony nie będą już miały, czego sprzedawać

Ceny nowych samochodów w Rosji wzrosły w marcu średnio o 40 proc. Związane to jest oczywiście ze spadającą wartością rubla i wstrzymaniem dostaw. Te ostatnie nie docierają z powodu sankcji spowodowanych agresją Rosji na Ukrainę.

04.04.2022
14:08
W Rosji samochody drożeją jak szalone. Za kilka dni salony nie będą już miały, czego sprzedawać
REKLAMA

Ceny samochodów w Rosji rosną tak szybko, że dealerzy nie nadążają ze zmienianiem ich w internecie. Serwis Kommersant podaje, że importerzy i dystrybutorzy samochodów w Rosji usuwają ze stron internetowych zalecane ceny detaliczne – wynika to z niestabilności kursu i konieczności częstej zmiany cenników. 

REKLAMA

W Rosji drożeją nawet auta krajowe

Jak wynika z analizy serwisu Kommersant, 26 największych dystrybutorów aut na rynku rosyjskim, odnotowało wzrost cen sprzedawanych samochodów o 35–45 proc. 

Koszt najpopularniejszego zagranicznej zagranicznej marki Kia wzrósł o 24-39 proc. w zależności od konfiguracji.

Drożyzna nie dotyczy tylko marek z importu. W marcu dwukrotnie podrożała też Łada. Jej producent, AvtoVAZ, według Avtostat, podniósł ceny o 11 - 47 proc. w zależności od modelu i konfiguracji. 

Zapasy samochodów kilka tygodni

Jednak największy wzrost cen – do 60 proc. – dotknął auta z półki premium, których dostawy do Federacji Rosyjskiej są ograniczone nie tylko problemami logistycznymi, ale także sankcjami Stanów Zjednoczonych, UE i Japonii. 

Teraz mamy zapas samochodów na parę tygodni normalnej sprzedaży. Na przykład Mercedes-Maybach mamy tylko w takiej ilości, jaką zwykle sprzedajemy miesięcznie, czyli około 25 samochodów

– mówi Renat Tiukteev, dyrektor Avilon Mercedes-Benz.

Rozmówcy serwisu Kommersant podkreślają, że w średnim segmencie cenowym zapasy są wyższe, ale zwrócić trzeba uwagę, że wstrzymano nie tylko dostawy, ale także produkcję lokalną.

W Rosji rośnie niedobór samochodówr, który będzie się zwiększał z każdym dniem i już to odczuwamy

– mówią zgodnie wszyscy dealerzy.
REKLAMA

Wystrzelone w kosmos ceny to nie jedyny problem branży. Ze względu na wysokie ceny i spadek realnych dochodów ludności popyt na nowe auta już spadł – ruch w salonach samochodowych jest minimalny. 

Niektórzy dealerzy mówią o 60 proc. spadku sprzedaży w marcu i spodziewają się, że będzie jeszcze gorzej.

REKLAMA
Najnowsze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA