REKLAMA

Trump wstrzymuje armię. Ropa tanieje, Iran dementuje, rynki skołowane. Ktoś jednak zarobił

USA wstrzymują ataki na irańskie cele na pięć dni - ogłosił w poniedziałek Donald Trump. Rynek reaguje błyskawiczną przeceną ropy naftowej. Kilkadziesiąt minut później Iran dementuje doniesienia prezydenta USA. W niecałą godzinę kapitalizacja S&P 500 zmieniła się o trzy biliony(!) dolarów. Co tu się właściwie dzieje? pytają zdezorientowani analitycy. Padają zarzuty o manipulację

Trump wstrzymuje armię. Ropa tanieje, Iran dementuje, rynki skołowane. Ktoś jednak zarobił
REKLAMA

O 12:23 polskiego czasu Donald Trump, prezydent Stanów Zjednoczonych, poinformował za pomocą truthsocial.com, że w weekend USA i Iran przeprowadziły „bardzo dobre” i „konstruktywne” , rozmowy. Miały dotyczyć całkowitego rozwiązania kwestii działań wojennych na Bliskim Wschodzie i mają trwać przez pięć dni.

REKLAMA

„Z przyjemnością informuję, że Stany Zjednoczone Ameryki oraz Iran prowadziły w ciągu ostatnich dwóch dni bardzo dobre i owocne rozmowy dotyczące całkowitego i zupełnego zakończenia wzajemnej wrogości na Bliskim Wschodzie. Opierając się na wydźwięku i tonie tych głębokich, szczegółowych i konstruktywnych rozmów, które będą kontynuowane przez cały tydzień, poleciłem Departamentowi Wojny odroczenie wszelkich uderzeń militarnych na irańskie elektrownie i infrastrukturę energetyczną na okres pięciu dni, pod warunkiem pomyślnego przebiegu trwających spotkań i dyskusji. Dziękuję za uwagę w tej sprawie! Prezydent Donald J. Trump” – napisał Donald Trump.

Na reakcję rynków nie trzeba było długo czekać. Notowania kontraktów terminowych na ropę Brent spadły w odpowiedzi na rewelacje Donalda Trumpa o ok. 16 proc. – z blisko 110 dol. Za baryłkę, do niespełna 92 dol.

Jednak dość szybko pojawiły się informacje, według których Iran nie potwierdza rewelacji Trumpa dotyczących rzekomych rozmów między ich krajem a Amerykanami. Irańska Agencja Informacyjna FARS miała poinformować, powołując się na źródła, że Irańczycy nie prowadzą z USA żadnych rozmów: ani bezpośrednio, ani przez pośredników.

Irańska agencja Tasnim, powołując się na wysokiego rangą urzędnika ds. bezpieczeństwa, stwierdziła, że nie było żadnych bezpośrednich ani pośrednich negocjacji z USA.

Twierdzenia amerykańskiego prezydenta są elementem wojny psychologicznej – powiedział informator Tasnim.

Niepewność odnośnie do tego, kto tu mówi prawdę, a kto nie, przekłada się na rynki. Kontrakty terminowe na ropę, po głębokim nurkowaniu, wypłynęły na powierzchnię: tuż po 13 polskiego czasu za baryłkę Brent znów płacono powyżej 100 dol.

Co tu się dzieje?

Zdziwienia tym, co dzieje się na rynkach, nie kryją m.in. obserwowani przez ponad 1,5 mln użytkowników X analitycy The Kobeissi Letter.

To jest absolutny obłęd – napisali o poniedziałkowych wydarzeniach na rynkach.

Jak relacjonują, dziś o 7:04 (czasu ET) prezydent Trump ogłosił, że USA i Iran odbyły „owocne rozmowy” mające na celu zakończenie wojny. Do 7:10 indeks S&P 500 wystrzelił o +240 punktów, co zwiększyło kapitalizację rynkową o dwa biliony dolarów. Zaledwie 27 minut później Iran całkowicie zaprzeczył słowom Trumpa, twierdząc, że „nie było żadnego kontaktu” z USA. Do godziny 8:00 S&P 500 spadł o -120 punktów, wymazując z rynku bilion dolarów.

To oznacza wahnięcie kapitalizacji rynkowej o 3 BILIONY dolarów w zaledwie 56 minut – i to tylko na samym S&P 500. Co tu się właściwie dzieje? – nie dowierzają analitycy TKL.

Zarzuty o manipulację

Skala wahnięcia jest rzeczywiście ogromna. Przyjrzał się jej prof. Adam Cochran, partner w funduszu Cinneamhain Ventures. I postawił bardzo poważne zarzuty Donaldowi Trumpowi.

Cofnijmy się do momentu tuż przed ogłoszeniem przez prezydenta USA rewelacji o owocnych rozmowach z Iranem. Pięć minut przed ogłoszeniem tego newsa przez Trumpa, relacjonuje Cochran, w jednym zleceniu kupiono kontrakty terminowe na S&P 500 o wartości nominalnej 1,5 mld dol., jednocześnie sprzedano kontrakty na ropę o wartości 192 mln dol.

„To wolumeny od czterech do sześciu razy większe niż jakakolwiek inna transakcja podczas zamknięcia rynku. Insiderzy zarobili na jego kłamstwach w biały dzień!” – napisał na X.

Inaczej mówiąc: tuż przed pojawieniem się rewelacji Trumpa, ktoś postawił na wzrost notowań na amerykańskiej giełdzie, a jednocześnie – na spadek cen ropy. Czyli na takie zachowanie rynku, jakiego można się było spodziewać po informacjach o rozmowach USA-Iran i możliwym zakończeniu wojny na Bliskim Wschodzie.

Fakt, że było to jedno zlecenie sugeruje, że stał za nim bardzo mocny gracz (nie każdy ma na podorędziu 1,5 mld dol.). Cochran sugeruje, że prezydent USA mógł podać nieprawdziwą informację, aby umożliwić konkretnym osobom (tzw. insiderom) szybki zarobek na ogromną skalę.

REKLAMA

Jeśli profesor ma rację, byliśmy dziś świadkami ogromnej manipulacji rynkowej przeprowadzonej na oczach całego świata. Ci, którzy znali treść prezydenckiego tweeta pięć minut wcześniej, wyszli z tego z niewyobrażalnymi zyskami.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-16T09:49:26+02:00
Aktualizacja: 2026-04-16T08:17:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-16T05:13:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-15T19:30:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-15T15:21:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-15T13:15:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-15T10:13:44+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA