Polska transformacja energetyczna leży i kwiczy. Nikt już o niej nie pamięta
Kilka lat temu rząd Mateusza Morawieckiego przekonywał, że całą transformację energetyczną kraju ma już zaplanowaną. I że przy tej okazji będziemy podążać własnym tempem i kierunkiem, bez dyktatu Brukseli. Polscy górnicy mieli dzięki temu fedrować jeszcze przez ponad ćwierć wieku, a spółki wydobywcze miały odważniej celować w OZE po tym, jak przeniosą swoje aktywa węglowe do Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego (NABE). Na razie jednak nic z tego się nie udało, a przedstawiciele Ministerstwa Aktywów Państwowych udają, że nie wiedzą, o co chodzi.
Górnicy boją się, że NABE nie powstanie. I mają pretensję o to, że zalewa nas węgiel z importu
Chociaż Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości twierdzi, że transformacja energetyczna w Polsce musi uwzględniać zachowanie węgla, to nastroje wśród górników są obecnie raczej dosyć mizerne. Najbardziej irytuje ich importowany węgiel i okoliczności powoływania do życia Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego (NABE). Związkowcy reprezentujący Tauron twierdzą, że nikt na tym nie panuje.
Niższe ceny energii w specjalnych strefach. Co z górnikami i NABE?
Rząd chce złapać energetyczne dwie sroki za jeden ogon. Dlatego z jednej strony wysyła sygnał do górników, żeby się nie martwili na zapas, bo węgiel zostanie z nami do 2049 r. A z drugiej zapowiada utworzenie specjalnych stref energetycznych z magazynami energii, które zapewnią przemysłowi niższe ceny energii. Szkoda tylko, że w ten sposób widać jak na dłoni, że rząd żadnej strategii energetycznej na następne lata po prostu nie ma.
Transformacja energetyczna na pasku władzy. Słono za to wszyscy zapłacimy
Spełnia się najczarniejszy sen. Polska transformacja energetyczna jest na pasku władzy, którą interesuje wyłącznie kolejna kadencja. I z tego tylko powodu jest gotowa na przeróżne kompromisy, co odczujemy i w kieszeni i w płucach. Najgorzej, że pojawia się kolejny obszar gospodarczy, z którym już teraz musimy gonić Zachód. Tyle tylko, że to nie koszmar ostatniej nocy. Ta mara męczy nas już od lat, a teraz jedynie ciut wyraźniej ją widać.
Wielkie sprzątanie po węglu w Polsce. Państwo weźmie na siebie gigantyczne koszty NABE
Skarb Państwa udzieli Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego gwarancji za zobowiązania, które będą szły w dziesiątki miliardów złotych rocznie. NABE to państwowy twór przejmujący aktywa węglowe obciążające spółki energetyczne, których wydatki byłyby nie do udźwignięcia bez pomocy rządu. Cała operacja ma pozwolić na odejście Polski od wysokoemisyjnej energetyki węglowej i przejście na ekologiczne źródła energii.