Fani Buddy zbierają się pod aresztem. Ekspert: ludzie uwierzyli w narrację, którą stworzył
To, co robił youtuber Budda, i robią też inni, wynika z pewnego przyzwolenia. Niestety jako społeczeństwo tylko czekamy, co nowego influencerzy odwalą, liczy się beka, kontrowersja – mówi Wojtek Kardyś, ekspert digital marketingu. – Influencerzy mają kryzysy, mówi się, że to nielubiany zawód, ale my i tak dalej będziemy ich śledzić i kupować wszystko, co polecają. Fot. Fragment ostatniego filmu Buddy.
To będzie ban stulecia. Indie już są po, w USA buzuje
Kiedyś było takie powiedzenie: jak nie masz Facebooka, to znaczy, że nie istniejesz. Obecnie to TikTok wiedzie prym wśród platform. Jest jednak jeden problem związany z algorytmami platformy, które mogą wykradać dane. Dlatego właściciele TikToka mają czas do 2025 r. i jeśli nie spełnią warunków, to aplikacja może zniknąć z USA, a w przyszłości także z Unii Europejskiej. To rozwiązanie dotknęłoby zwłaszcza osoby zarabiające na sprzedaży i promowaniu produktów e-commerce.
Uważaj, co wrzucasz na fejsa. Reakcja pracodawcy może niemiło zaskoczyć
Tylko nieliczni pracodawcy podczas rekrutacji informuje o firmowych zasadach korzystania z mediów społecznościowych. Z badania przeprowadzonego przez platformę Pracuj.pl wynika, że jedna czwarta respondentów na prywatnych kontach w portalach społecznościowych podaje informacje o obecnym miejscu pracy. Na szczęście 62 proc. osób wskazuje, że dba przy tym o wizerunek firmy, w której pracują, zwracając uwagę, czy nie ujawniają informacji mogących negatywnie odbić się na ich pracy lub wizerunku pracodawcy.
Obraz perfekcyjnego, ciekawego i często niedostępnego dla przeciętnej osoby życia, jaki kreują social media, nie wpływa na nas korzystnie. Może bowiem spowodować syndrom FOMO (fear of missing out), który kojarzony jest głównie z uzależnieniem od internetu. Jednak ma on również swoje drugie dno.
UOKiK chce wraz z Metą, Googlem i TikTokiem ucywilizować reklamy w social mediach
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zorganizował okrągły stół z udziałem przedstawicieli właścicieli największych platform społecznościowych na temat uregulowania reklam internetowych. UOKiK już rok temu wydał rekomendacje w sprawie oznaczania treści komercyjnych w mediach społecznościowych, ale do uzdrowienia sytuacji w tym obszarze konieczny jest udział samych gigantów branży social media.