Polakom przechodzi koło nosa gruba kasa. Niemcy już liczą zyski
Niemcy chcą na poważnie zorganizować swój rynek komercyjny marihuany. Dlatego po tym, jak od 1 kwietnia 2024 r. zalegalizowano zioło u naszych zachodnich sąsiadów, teraz czas na opracowanie zasad, które będą rządzić programem komercyjnej sprzedaży skrętów. Okazuje się, że Berlin chce tego dokonać procedurami administracyjnymi, a nie ustawową ścieżką legislacyjną.
Marihuana z Izraela w polskich aptekach. Będzie się działo, zobaczycie
Rynek marihuany medycznej w Polsce rośnie jak na drożdżach.Z danych Ministerstwa Zdrowia wynika, że Polacy w ubiegłym roku kupili o 3,5 tony więcej suszu niż w 2022 r. Gama dostępnych produktów nie jest jednak na razie zbyt szeroka. Ale niebawem może się to zmienić. Do wejścia na na nasz rynek szykuje się Grupa Bazelet z Izraela.
Niemcy: 25 g i trzy krzaki w domu na legalu. W Polsce też się robi ciekawie
Nasi zachodni sąsiedzi zakończyli właśnie całą drogę legislacyjną dotyczącą legalizacji rekreacyjnej marihuany. Znowelizowane regulacje, nie pozwalające zamykać za skręta, wejdą w życie już od 1 kwietnia br. A czy w Polsce też jest szansa na taką zmianę przepisów. Politycy od lat bawią się z nami w tym względzie w kotka i myszkę. Być może najnowsze badania CBOS cokolwiek zmienią. Bo wychodzi na to, że marihuana to też zysk, również polityczny.
Afera ws. marihuany? 50 mln zł, by sprawdzić, że to ziele potrzebuje światła i wody
Już w przypadku medycznej marihuany od początku czułem pismo nosem i wiedziałem, że na tych skrętach z apteki ktoś nieźle po prostu zarobi. Sprowadzanie suszu nawet z Kanady musiało się komuś pierońsko opłacać. 10 g za nawet 900 zł robiło i ciągle robi wrażenie. Ale teraz, przy okazji organizowania własnych upraw, cyrk jest jeszcze większy. To okazja do tego, żeby na boku zarobić jeszcze więcej kasy. Polak wszak potrafi.
Marihuana to niezły biznes. Kolejna uczelnia w Polsce będzie kształcić w tym kierunku
Polski rynek marihuany staje się coraz bardziej normalny. Wreszcie coś ruszyło z rodzimą produkcją zioła, a najważniejsi politycy w kraju mówią wprost o tym, że kryminalizacja skręta to głupota w najczystszej postaci. Przy okazji swoją szansę wyczuwają uczelnie wyższe, które widzą spory potencjał edukacyjny w konopiach indyjskich.