Rząd boi się utraty wpływów z VAT. To dlatego tak pielęgnuje chwilową podwyżkę podatków Donalda Tuska
Czy ktoś jeszcze pamięta kryzys finansowy po upadku banku Lehman Brothers w 2008 roku? Tyle wydarzyło się od tamtego czasu, że tamte wydarzenia wydają się niewinną igraszką i jakąś prehistorią. To jednak bardzo mylące wrażenie, bo właśnie w spadku po tamtym kryzysiku (w Polsce) dostaliśmy „tymczasowo” podwyższone przez premiera Donalda Tuska w 2011 roku stawki VAT. Rząd Prawa i Sprawiedliwości tak je pokochał, że kolejny raz przedłużył ich obowiązywanie.

REKLAMA