REKLAMA

Nowa opłata miejscowa. Władza rozłożyła czerwony dywan przed smogiem

Od dawna uważam, że w Polsce walka ze smogiem to żart. Myślałem, że to co robi rząd z programem Czyste Powietrze będzie najlepszym na to dowodem. Ale potem przyszła nowelizacja podnosząca dotychczasową opłatę miejscową, którą prezydent już klepnął.

smog-i-oplata-miejscowa-gminy-nie-musza-juz-martwic-sie-o-jakosc-powietrza
REKLAMA

W rządzie pewnie się cieszą, bo prezydent RP Karol „veto” Nawrocki wyjątkowo podpisał nowelizację ustawy, która od 1 stycznia podniesie maksymalną stawkę opłaty miejscowej. I w sumie nie byłoby w tym nic dziwnego, po prostu władza centralna daje w ten sposób więcej zarobić samorządowcom, którzy zawsze są pod kreską. Jest tylko jedno „ale”. Dawniej gmina inkasująca taką opłatę musiała wykazać się jakimiś walorami klimatycznymi, na przykład czystym powietrzem. Teraz już takiego wymogu nie ma. Może was dusić smog, a i tak będziecie musieli płacić.

REKLAMA

Opłata miejscowa będzie mogła być wprowadzona bez konieczności wykazywania korzystnych właściwości klimatycznych miejscowości. Pozostanie wymóg posiadania walorów krajobrazowych oraz odpowiedniej bazy noclegowej. Tak jak dotychczas o wprowadzeniu opłaty zdecyduje rada gminy - tłumaczy Ministerstwo Finansów.

Gminy nie muszą już martwić się więcej o smog

Czyli rząd i prezydent RP też dają samorządom terytorialnym wolną rękę jeżeli chodzi o opłatę miejscową. Smog nie ma tutaj żadnego znaczenia. Ma być po prostu 5 zł za jedną noc i kropka. Komu się to nie podoba albo kto dusi się zanieczyszczonym powietrzem - nie musi nocować, droga wolna. Oburzenia z takiego obrotu sprawy nie kryje Patryk Białas, radny z Katowic, który o smog - w kontekście opłaty miejscowej - sadził się najpierw ze Szczyrkiem, a potem z Zakopanem. 

REKLAMA

W Szczyrku zakwestionowałem 2,30 zł dziennie od osoby, pobierane w smogu, w którym wieczorny spacer z dziećmi był koszmarem. Sąd administracyjny przyznał mi rację - pisze Białas na LinkedIn.

REKLAMA

I wylicza: dziś opłatę miejscową pobiera 206 z blisko 2,5 tysiąca gmin i zbiera z niej 85,7 mln zł rocznie, czyli średnio ok. 416 tys. zł na gminę. Podejrzewam, że w 2027 r. tych gmin będzie znacznie więcej. Bo teraz chcąc inkasować od przyjezdnych dzienną stawkę nie trzeba się niczym wykazać. 

Jako antysmogowiec i ojciec widzę w tym przepisie stratę. Przed 1991 r. ta danina nazywała się opłatą klimatyczną. Od stycznia jakość powietrza przestaje mieć na nią jakikolwiek wpływ. Turysta zapłaci w Szczyrku i Zakopanem tyle samo przy dotrzymanej normie i przy jej przekroczeniu. Pieniądze trafią do budżetu gminy. Nie muszą iść na poprawę jakości powietrza - tłumaczy Patryk Białas.

REKLAMA

Naszego kraju nie interesuje lepsza jakość powietrza

W mojej ocenie tym samym Polska po prostu przestałej walczyć ze smogiem i rzuca biały ręcznik. Z lokalnych programów ochrony powietrza korzysta bardzo mało mieszkańców. Innych, samorządowych instrumentów wycelowanych w lepszą jakość powietrza po prostu nie ma. Do tej pory jakaś presję wywoływała opłata miejscowa. Ale to już historia.

Samorządowców walka ze smogiem po prostu nie interesuje. Przesadzam? Od miesięcy jeden z moich sąsiadów regularnie truje cała okolicę gęstym i śmierdzącym dymem ze swojego komina. Nagrywałem filmiki, informowałem o tym też Straż Miejską w Siemianowicach Śląskich. Bez skutku. Niby była jakaś interwencja, ale ów sąsiad, jak truł, tak dalej truje. I nikt mu nic nie może zrobić. 

REKLAMA

Więcej o smogu przeczytasz w Bizblog Spider’s Web:

REKLAMA

Jasne, jest jeszcze ogólnopolski program Czyste Powietrze. Tylko, że trzeba to jednoznacznie stwierdzić: obecny rząd Donalda Tuska, z kierownictwem Ministerstwa Klimatu i Środowiska na czele, ten program najzwyczajniej w świecie zdemolował. Była nawet ponad czteromiesięczna (jedyna w historii Czystego Powietrza) przerwa w naborze wniosków, żeby naprawić największe błędy. 

Ale nie udało się. Przez wcześniejsze błędy sporo jest wykonawców, którzy stracili na tym programie mnóstwo pieniędzy. Są też sami poszkodowani beneficjenci. W efekcie popularność tego programu wycelowanego w smog poleciała na łeb i szyję. Dowód? W okresie od 26 września do 9 października złożono raptem 692 wnioski. A w najlepszych latach Czystego Powietrza tych tygodniowych wniosków potrafiło być nawet 8 tys.

REKLAMA

Przegrały w sądzie, wygrały w ustawie

A może czeka nas jakieś nowe rozwiązanie? Mówiło się przecież na przykład o specjalnych taryfach dla użytkowników pomp ciepła, żeby w ten sposób zachęcić do zakupu tych urządzeń grzewczych. I co? Nic. No to w takim razie może rząd zamierza w końcu zmniejszyć opodatkowanie energii elektrycznej (Polska ma największe w UE) względem gazu ziemnego? Nic mi nie wiadomo o takich planach. Zamiast tego pozwalamy umrzeć śmiercią naturalną Czystemu Powietrzu i pozwalamy, żeby gminy przestały walczyć ze smogiem. Bardzo to smutne. 

Wszystkie dotychczasowe uchwały o opłacie miejscowej wygasają. Każda rada gminy, także w Szczyrku i Zakopanem, może ją uchwalić od nowa. Ustawa daje radnym siedem kryteriów różnicowania stawek, w tym porę roku, wiek gościa i Kartę Dużej Rodziny. Rodzina z dwójką dzieci za tydzień w kurorcie zapłaci do 140 zł, chyba że gmina zwolni dzieci. Pierwszy test czeka Szczyrk i Zakopane. Przegrały ze mną w sądzie, a potem wygrały w ustawie - komentuje Patryk Białas.

Michał Tabaka
Redaktor

Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.

REKLAMA
REKLAMA