REKLAMA

Wielki powrót kopciuchów. Sprzedaż kwitnie, nikt już nie chce wymieniać

Kiedyś program Czyste Powietrze dawał realną nadzieję na walkę z niską emisją. Dziś została z tego karykaturalna wydmuszka, malowana przez rząd jak reszta trawy na zielono. Już za rok wybory do parlamentu, więc jeżeli chodzi o walkę ze smogiem, też będą nam obiecywać złote góry.

czyste-powietrze-kotly-weglowych-w-sprzedazy-i-w-likwidacji
REKLAMA

Polityka komunikacyjna Ministerstwa Klimatu i Środowiska (MKiŚ) w sprawie programu Czyste Powietrze, to idealny przykład kreacji rzeczywistości, w której niewiele ma ona wspólnego z otaczającą nas rzeczywistością, ale mimo to (a może dlatego właśnie) stanowi obowiązujący przekaz na kolejne miesiące. Program po prostu działa znakomicie, i z naszym jedynym, ogólnopolskim instrumentem do walki ze smogiem będzie tylko lepiej. Tej zdartej płyty obecnie biuro prasowe resortu cały czas nie zamierza przestać słuchać. Mimo że kolejne wyliczenia ekspertów dają sporo do myślenia.

Według moich szacunków w Polsce może się dziś sprzedawać miesięcznie więcej kotłów węglowych niż realnie wymienia się miesięcznie kopciuch w nowej edycji programu Czyste Powietrze - przekonuje w serwisie X Paweł Lachman, prezes Polskiej Organizacji Rozwoju Technologii Pomp Ciepła (PORT PC).

REKLAMA

Czyste Powietrze nie działa, liczby nie kłamią

Lachman zwraca uwagę, że od 31 marca 2025 r., czyli od ponownego uruchomienia programu Czyste Powietrze po ponad czterech miesiącach od jego zawieszenia, które poświęcono na usunięcie największych nieprawidłowości, złożono 67,9 tys. wniosków i podpisano 51,3 tys. umów. Tym samym przy historycznej strukturze programu można szacować, że wymiana źródła ciepła dotyczyła raczej ok. 55–56 tys. wniosków i ok. 42 tys. podpisanych umów.

To daje ok. 2,8 tys. umów z wymianą źródła ciepła miesięcznie. A jeśli realny udział był bliżej 70 proc., mówimy o ok. 36 tys. umów, czyli tylko ok. 2,4 tys. miesięcznie. Po niemal 15 miesiącach działania nowej wersji programu to ekstremalnie słaby wynik - komentuje w serwisie X szef PORT PC.

REKLAMA

Ze statystyk dotyczących wniosków składanych w ciągu tygodnia jednoznacznie wynika, że 2026 r. jest pod tym względem bardzo kiepski. Od stycznia tylko raz - między 28 marca a 3 kwietnia - udało się przebić granicę 1000 wniosków. A przecież w najlepszych latach programu Czyste Powietrze beneficjenci potrafili składać nawet 5–6 tys. wniosków w ciągu siedmiu dni. Teraz można o takich wynikach pomarzyć. Ostatnie dostępne dane za tydzień od 6 do 12 czerwca mówią o tylko 790 wnioskach. 

Do tej pory w 2026 r. do programu złożono niecałe 20 tys. wniosków – to mniej więcej tyle ile składano w jednym miesiącu 2024 r. - wylicza Piotr Siergiej, rzecznik prasowy Polskiego Alarmu Smogowego.

REKLAMA

To będzie najgorszy rok w historii programu?

Ale resort klimatu i środowiska ma swoje wyliczenia. Zgodnie z nimi ministra Paulina Henning-Kloska powiedziała ostatnio w Sejmie, że program Czyste Powietrze przyczynił się do poprawy efektywności energetycznej i termomodernizacji ponad pół miliona polskich domów. 

REKLAMA

Problem nie polega tylko na statystyce (programu Czyste Powietrze - red.). Problem polega na tym, że zawyżanie liczby wymian źródeł ciepła zaciemnia prawdziwy obraz skuteczności programu. A bez prawdziwej diagnozy nie będzie prawdziwej naprawy „Czystego Powietrza” - przekonuje Paweł Lachman.

Więcej o Czystym Powietrzu przeczytasz w Bizblog Spider’s Web:

REKLAMA

Do tej pory w historii programu Czyste Powietrze najmniej wniosków złożono w 2018 r., kiedy program ruszył, w połowie września. Do końca grudnia złożono wtedy 25519 wniosków. Kiepski pod tym względem był także 2025 r., kiedy nabór wniosków zamknięto do 31 marca. Wtedy tych wniosków było razem 54792. 

Ale teraz, jak wylicza Barometr Programu Czyste Powietrze, od stycznia do kwietnia 2026 r. tych złożonych wniosków było tylko 13681. Jeżeli więc dotychczasowe tempo ich składania nie przyspieszy, to mamy realną szansę, że 2026 r. będzie najgorszym rokiem w historii tego programu. To rzecz jasna w niczym nie przeszkodzi obiecywać w tym względzie złotych gór w trakcie przyszłorocznej kampanii wyborczej. 

REKLAMA
Michał Tabaka
Redaktor

Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA