Fikcyjna walka ze smogiem. Tak źle z programem Czyste Powietrze jeszcze nie było
Jakość powietrza nawet w czerwcu pozostawia w naszym kraju bardzo wiele do życzenia. A program Czyste Powietrze zalicza najgorszy wynik w tym roku. Niestety, wychodzi na to, że nie tylko rząd ma walkę ze smogiem w nosie, samorządy też.

Wydawać by się mogło, że wiosną i latem, kiedy w Polsce słupki rtęcią coraz częściej pokazują 20 i więcej kresek ponad zero, z naszą jakością powietrza siłą rzeczy musi być coraz lepiej. No bo przy takiej aurze raczej nie trzeba grzać i węglowe kopciuchy, których do wymiany pozostaje w całym kraju cały czas ponad 2 mln, idą w końcu w odstawkę. Niestety, to tylko pobożne życzenie.
Nasze największe miasta nawet na początku czerwca, zgodnie z rankingiem prowadzonym przez szwajcarską firmę IQAir, należały do najbrudniejszych pod tym względem w Europie. Smog zresztą cały czas dusi w całym kraju. Na przykład we Wrześni (woj. wielkopolskie), jak informuje w serwisie X SMOG N.E.W.S., 14 czerwca normy dla pyłów zawieszonych PM2.5 były przekroczone o aż 2208 proc. (332 µg/m sześc.), a te dla pyłów PM10 - o 737 proc. (332 µg/m sześc.).
Polska to chyba jedyny kraj, gdzie możesz podziwiać dwie tęcze naraz i pieprzony dym z kominów w ciepły dzień - komentuje SMOG N.E.W.S.
Czyste Powietrze z najgorszym wynikiem w tym roku
Na obecność smogu nawet w połowie czerwca bez wątpienia wpływ ma fatalna kondycja programu Czyste Powietrze. Eksperci zwracają uwagę od miesięcy, ale tak źle jak teraz jeszcze w tym roku nie było. Skąd taki wniosek? Ze statystyk dotyczących wniosków składanych w ciągu tygodnia. 2026 r. jest pod tym względem bardzo kiepski.
Dość powiedzieć, że od stycznia tylko raz - między 28 marca a 3 kwietnia - udało się przebić granicę 1000 wniosków. A przecież w najlepszych latach programu Czyste Powietrze beneficjenci potrafili składać nawet 5–6 tys. wniosków w ciągu siedmiu dni. Ale teraz o takim wyniku możemy tylko pomarzyć.

Statystyka za tydzień od 30 maja do 5 czerwca wskazuje nawet, że jest jeszcze gorzej, niż było. Wynik 606 wniosków złożonych na przełomie maja i czerwca jest najgorszym w tym roku. Tym samym coraz bliżej nam do scenariusza, w którym obecne 12 miesięcy będzie również najgorszym okresem w historii tego programu wycelowanego w smog.
Jak wylicza Barometr Programu Czyste Powietrze, od stycznia do marca 2026 r. złożono raptem 9903 wniosków. Przy takim kwartalnym tempie na koniec roku może ich być ok. 40 tys., czyli mniej niż w najgorszym do tej pory 2025 r. (54792 złożonych wniosków), kiedy - co warto przypomnieć - program był zawieszony przez trzy pierwsze miesiące roku.
Rząd ma to w nosie, samorządy też
Chociaż liczba tygodniowych wniosków składanych w programie Czyste Powietrze od miesięcy szura po dnie, to rząd uparcie twierdzi, że wszystko jest w najlepszym porządku. Ministerstwo Klimatu i Środowiska milczy jak zaklęte w tej sprawie. Opinia ekspertów zaś jest jednoznaczna.
Program Czyste Powietrze jest do całkowitej przebudowy, co mówiliśmy już parę lat temu - nie ma żadnych wątpliwości dr Joanna Maćkowiak-Pandera, założycielka i prezeska Forum Energii.
Więcej o smogu przeczytasz w Bizblog Spider’s Web
Ale wychodzi na to, że walkę ze smogiem na kołku powiesił nie tylko rząd, ale też samorządy terytorialne w całym kraju. Tak przynajmniej wynika z raportu Polskiego Alarmu Smogowego (PAS) o kontrolach gmin prowadzonych przez wojewódzkie inspektoraty ochrony środowiska w 2025 r. Wnioski? Mimo że liczba kontroli wzrosła, to wysoki odsetek nieprawidłowości wciąż wskazuje na poważne problemy z wdrażaniem działań antysmogowych na poziomie lokalnym. Co więcej: w aż 55 proc. skontrolowanych jednostek (w 133 gminach na 240 skontrolowanych) stwierdzono nieprawidłowości.
Najwięcej nieprawidłowości wykryto w gminach województw: mazowieckiego (44 przypadki), wielkopolskiego (42), małopolskiego (40) oraz dolnośląskiego (31). Łącznie regiony te odpowiadają za 52 proc. wykrytych uchybie - czytamy w raporcie PAS.
Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.