REKLAMA

Polacy chcą kaucji na „małpki”. Rząd woli słuchać lobbystów

Typowe zachowanie. Idę o zakład, że rząd z decyzją o ewentualnym włączeniu „małpek” do systemu kaucyjnego będzie zwlekał tak długo, jak tylko będzie mógł. Bo branża kręci nosem, a akurat tej branży trzeba przecież pilnie słuchać.

system-kaucyjny-i-male-butelki-po-alkoholu-lobby-alkoholowe-nigdy-na-to-nie-pozwoli
REKLAMA

Wcale nie przesadzam. Lobby alkoholowe ma od lat w Polsce bardzo dużo do powiedzenia, co zresztą widać na każdym kroku. Ministerstwo Zdrowia doskonale zdaje sobie sprawę ze szkodliwości procentów, ale z reklamowaniem alkoholu - z wykorzystaniem rzecz jasna młodych, uśmiechniętych i zrelaksowanych ludzi - nic nie robi. Dlaczego? Odpowiedź jest banalnie prosta: rocznie na alkohol Polacy wydają jakieś 50 mld zł. Więc każde działanie, które może ten tort zmniejszyć, jest niszczone wszelkimi możliwymi sposobami już na samym początku. Teraz pora na system kaucyjny i „małpki” z mocnym alkoholem.

REKLAMA

System kaucyjny i „małpki” z alkoholem, czyli rząd w rozkroku

Ten i każdy wcześniejszy rząd Polski nic z tym nie robi, bo alkoholowy, wielomiliardowy tort dla budżetu państwa też jest zbawieniem. Producenci procentów doskonale zdają sobie sprawę z tego, że mają w ręku smycz. I teraz, przy okazji dyskusji na temat włączenia alkoholowych „małpek”, czyli butelek do 200 ml z mocnym alkoholem, do sytemu kaucyjnego, zaczynają nią mocniej szarpać.

Wprowadzanie kolejnej frakcji opakowań w sytuacji, gdy obecny system nadal mierzy się z wyzwaniami operacyjnymi, budzi uzasadnione wątpliwości - przekonuje Karol Stec, prezes zarządu Związku Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy (ZP PPS), w rozmowie z Portalem Spożywczym.

Innymi słowy: producenci alkoholu po prostu się o nas martwią, czy poradzimy sobie z ewentualnym rozszerzeniem systemu kaucyjnego o „małpki”. Inna sprawa, że ich zdaniem, takie rozwiązanie zwyczajnie nie ma sensu. 

REKLAMA

Systemy kaucyjne obejmujące szkło jednorazowe należą do rzadkości, a ich efektywność środowiskowa nie jest potwierdzona. Część badań pokazuje wręcz wyższy ślad węglowy takich rozwiązań w porównaniu z rozwijaniem lokalnych systemów zbiórki szkła, m.in. ze względu na dodatkowy transport, magazynowanie i obsługę logistyczną - twierdzi Karol Stec.

Bo ceny wzrosną i zmaleje sprzedaż?

Rzecz jasna lobby alkoholowe ma w nosie zdrowie Polaków, dla producentów procentów liczy się tylko i wyłącznie zysk. A włącznie „małpek” do systemu kaucyjnego może w tym względzie sporo i niepotrzebnie namieszać. 

Finalnie część tych kosztów zostanie przeniesiona także na konsumentów. Włączenie jednorazowego szkła do systemu kaucyjnego ograniczy też ilości surowca trafiającego dziś do gminnych systemów zbiórki, a tym samym spowoduje zmniejszenie przychodów sektora gospodarki odpadami ze sprzedaży szkła do recyklingu - zakłada prezes ZP PPS.

REKLAMA

W Polsce każdego dnia sprzedawanych jest nawet 3 mln sztuk „małpek” z alkoholem, więc jest się o co bić. Zwłaszcza, że szeroko rozumiany przemysł spirytusowy od miesięcy liczy straty i liże coraz większe rany. Nowe pokolenie, nawet w tradycyjnej pod tym względem Polsce, zdecydowanie wybiera inne formy relaksu, niż picie wódki, wina, czy piwa. Tak jest na całym świecie i chyba nie ma już od tej tendencji odwrotu. 

Decyzja ma niby zapaść po wakacjach

Wszystkie ankiety i badania są bardzo jednoznaczne: Polacy chcą włączenia „małpek” z alkoholem do systemu kaucyjnego, bo ludzie najczęściej kupują je rano, w drodze do pracy, spożywają czym prędzej i wyrzucają gdzie popadnie. I w ten prosty sposób małe buteleczki ze szkła jednorazowego stały się elementem polskiego krajobrazu. Ministerstwo Klimatu i Środowiska pod naporem Polaków, stwierdziło, że wszystko jeszcze raz policzy i decyzję w tej sprawie podejmie we wrześniu, po wakacjach.

Więcej o systemie kaucyjnym przeczytasz w Bizblog Spider’s Web

REKLAMA

Stawiam dolary przeciwko orzechom, że tak się nie stanie. Z jednej strony rząd nie będzie denerwować Polaków, a z drugiej lobby alkoholowe po prostu nie pozwoli na taką rewolucję. No chyba, że do tego czasu we wszystkich możliwych kanałach przekazu zaczniemy wreszcie uczciwą dyskusję o alkoholu, tej najniebezpieczniejszej substancji psychoaktywnej, o czym wskazują prowadzone na całym świecie od lat badania. Która bardzo szybko uzależnia psychicznie i fizycznie, rujnuje życie osobiste i służbowe, determinuje wypadki drogowe, niszczy rodziny i nadzwyczajnie w świecie zabija.

Ale spokojnie, na taką szczerość producenci alkoholu nie będą mogli sobie pozwolić nigdy. Nie na tym przecież zarabiają.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-06-09T18:18:00+02:00
Aktualizacja: 2026-06-09T15:55:00+02:00
Aktualizacja: 2026-06-09T10:38:00+02:00
Aktualizacja: 2026-06-09T08:48:45+02:00
Aktualizacja: 2026-06-09T06:35:00+02:00
Aktualizacja: 2026-06-09T05:30:00+02:00
Aktualizacja: 2026-06-08T23:06:00+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA