Walcz z suszą. Weź dopłatę i zbieraj deszczówkę
W Polsce mamy do czynienia z coraz bardziej uciążliwą suszą hydrologiczną. W 7 na 10 stacji hydrologicznych odnotowywany jest niski poziom wody. Jedną z recept może być projekt Mikroretencja, który oferuje dofinansowanie do instalacji zbierających deszczówkę.

Nabór wniosków, przeprowadzony przez wojewódzkie fundusze ochrony środowiska i gospodarki wodnej, ruszy 22 czerwca. Na realizację projektów w całym kraju zapewniono 173 mln zł z programu Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko (FEnIKS) 2021–2027. Chodzi o instalacje, które pozwalają zbierać i wykorzystywać deszczówkę w domach i ogrodach.
Program Mikroretencja ma na celu zwiększenie retencji wód opadowych przy budynkach jednorodzinnych. Przyczyni się do ochrony lokalnych zasobów wodnych, łagodzenia skutków suszy i przeciwdziałania podtopieniom - tłumaczy Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW).
Walcz z suszą i zgarnij do 8 tys. zł
Program Mikroretencja ma być receptą na pogłębiającą się w kraju suszę hydrologiczną. Na co można otrzymać w ten sposób wsparcie? Jak przekazuje NFOŚiGW: dofinansowanie obejmie zakup, dostawę, montaż, budowę, rozbudowę, uruchomienie instalacji do: zbierania wód opadowych i roztopowych z dachów, chodników, podjazdów, magazynowania wód opadowych w zbiornikach, retencjonowania wód opadowych i roztopowych w gruncie oraz wykorzystywania deszczówki, np. do podlewania ogrodu.
O dofinansowanie mogą ubiegać się właściciele, współwłaściciele oraz użytkownicy wieczyści domów jednorodzinnych. Dotacji nie można otrzymać na nieruchomość, która dostała już wsparcie z programu Moja Woda - zaznacza NFOŚiGW.
W ten sposób można otrzymać dotację do 90 proc. kosztów kwalifikowanych - maksymalnie 8 tys. zł. Tego typu wsparcie będzie udzielane na zakończone już przedsięwzięcia, w formie refundacji poniesionych kosztów kwalifikowanych. Dofinansowanie obejmie koszty poniesione od 1 lipca 2024 r. Taka prywatna recepta na suszę musi jednak spełniać konkretne warunki. Minimalne wymagania to: wartość kosztów kwalifikowanych 2 tys. zł, suma pojemności zbiorników do magazynowania wody opadowej 2 m sześc., a powierzchnia, z której retencjonowana jest woda musi mieć co najmniej 50 mkw.
Po bardzo suchym kwietniu przyszedł równie suchy maj
Tymczasem susza hydrologiczna w naszym kraju ma coraz większe pole rażenia. Bo po wyjątkowo suchym kwietniu przyszedł równie suchy maj. Opadów deszczu dalej jest jak na lekarstwo.
Na rzekach w Polsce zdecydowanie przeważa strefa wody niskiej (71 proc. wszystkich stacji hydrologicznych), lokalnie obserwowana jest strefa wody średniej (28 proc.), a jedynie punktowo występuje strefa stanów wysokich (1 proc.) - czytamy w najnowszym komunikacie Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW).
Więcej o suszy przeczytasz w Bizblog Spider’s Web:
Susza hydrologiczna występuje na obszarze rzek: Warty i część jej zlewni, zlewnia Iny i Płoni, cześć zlewni górnej i środkowej Wisły, dolnej Odry od Warty do Gryfina, zlewni Małej Panwi, Narwi i część jej zlewni. Co gorsza: obecne opady deszczu mogą poprawić sytuację jedynie na krótką chwilę.
Mimo spodziewanej poprawy sytuacji hydrologicznej w wielu zlewniach nadal utrzymywać się będą skutki długotrwałego deficytu opadów i wydawane zostaną ostrzeżeń przed suszą hydrologiczną - przestrzega IMGW.



















