W 2025 r. ZUS przyznał ponad 40 tys. rent z tytułu niezdolności do pracy. Dane pokazują prostą zależność: im wyższy wiek, tym więcej świadczeń. Najwięcej decyzji dotyczy osób po 50. roku życia, a wśród nowych rencistów wyraźnie dominują mężczyźni.

Zakład Ubezpieczeń Społecznych przyznał w ubiegłym roku dokładnie 40 076 rent z tytułu niezdolności do pracy. Zdecydowanie najwięcej świadczeń dotyczyło częściowej niezdolności – 27 072. To około dwóch trzecich wszystkich nowych świadczeń. 10 190 rent wynikało z całkowitej niezdolności do pracy, 2814 – dodatku pielęgnacyjnego.
Już sama struktura tych danych pokazuje, że system najczęściej obejmuje osoby, które nie tracą całkowicie możliwości pracy, ale ich aktywność zawodowa jest wyraźnie ograniczona. Renta w wielu przypadkach nie oznacza więc całkowitego wycofania się z rynku pracy, ale raczej jego stopniowe opuszczanie.
🧾 Komu przysługuje renta z tytułu niezdolności do pracy?
Renta z ZUS należy się osobie, która:
• jest częściowo lub całkowicie niezdolna do pracy
• ma wymagany staż ubezpieczeniowy (okresy składkowe i nieskładkowe)
• a niezdolność do pracy powstała w trakcie ubezpieczenia lub w określonym czasie po jego zakończeniu
• nie ma jeszcze prawa do emerytury
👉 o niezdolności do pracy decyduje lekarz orzecznik ZUS
Mężczyźni dominują wśród rencistów
W statystykach ZUS-owskich zdecydowanie przeważają mężczyźni. W 2025 r. było ich 25 633, kobiet – 14 443. Oznacza to, że niemal dwie trzecie świadczeń trafiło do mężczyzn.
Różnice widać także w wieku osób, którym przyznano rentę. Średni wiek nowego rencisty wyniósł 52,5 roku. W przypadku mężczyzn było to 54,1 roku, a kobiet 49,5 roku. Jak wskazuje ZUS, wynika to przede wszystkim z różnego wieku emerytalnego. Kobiety mogą zakończyć aktywność zawodową wcześniej, więc rzadziej trafiają do systemu rentowego w starszych rocznikach.
To ważna wskazówka: renta z tytułu niezdolności do pracy często pełni funkcję świadczenia przejściowego dla osób, które są już blisko emerytury, ale jeszcze nie spełniają warunków jej uzyskania.
Najwięcej rent tuż przed emeryturą
W młodszych grupach wiekowych liczba świadczeń jest niewielka. Wśród osób poniżej 30. roku życia to zazwyczaj od kilkudziesięciu do około 200 przypadków rocznie w jednym roczniku. Około czterdziestki liczba ta rośnie do ponad 600-700 świadczeń.
Prawdziwy skok następuje po 50. roku życia. Wtedy liczba nowych rent przekracza tysiąc rocznie w jednym roczniku, a maksimum przypada na osoby w wieku 56-58 lat. W tych grupach ZUS przyznał odpowiednio 1992, 2212 i 2402 świadczenia.
To pokazuje prostą zależność: wraz z wiekiem rośnie ryzyko problemów zdrowotnych, które ograniczają możliwość dalszej pracy.
Więcej w Bizblogu o rentach i emeryturach
Tuż przed emeryturą następuje spadek
Ciekawy jest także moment tuż przed osiągnięciem wieku emerytalnego. W statystykach widać wtedy wyraźny spadek liczby nowych rent. Przykładowo u kobiet liczba świadczeń spada z ponad tysiąca w wieku 58 lat do niespełna 500 – rok później. U mężczyzn podobny spadek widać między 63. a 64. rokiem życia.
📅 Ile trzeba mieć lat pracy, żeby dostać rentę?
Wymagany staż zależy od wieku w momencie powstania niezdolności do pracy:
• do 20 lat – minimum 1 rok
• 20-22 lata – minimum 2 lata
• 22-25 lat – minimum 3 lata
• 25-30 lat – minimum 4 lata
• powyżej 30 lat – minimum 5 lat (w ostatnich 10 latach przed wnioskiem)
👉 liczą się okresy składkowe i nieskładkowe, np. praca, ale też np. studia czy zasiłki
Powód wynika z przepisów. Rentę z tytułu niezdolności do pracy mogą otrzymać tylko osoby, które nie mają jeszcze prawa do emerytury. W praktyce oznacza to, że wraz ze zbliżaniem się do wieku emerytalnego grupa potencjalnych świadczeniobiorców szybko się kurczy.
ZUS stawia na profilaktykę
Zakład przypomina przy tym, że kluczowe znaczenie ma zapobieganie utracie zdolności do pracy. Jednym z narzędzi jest rehabilitacja finansowana przez ZUS dla osób zagrożonych wypadnięciem z rynku pracy. Program obejmuje m.in. fizjoterapię, ćwiczenia, terapię manualną oraz wsparcie psychologiczne, a także pokrycie kosztów pobytu i dojazdu.
Równolegle ZUS wspiera działania poprawiające bezpieczeństwo pracy. Przedsiębiorcy mogą otrzymać do 350 tys. zł dofinansowania na inwestycje ograniczające ryzyko wypadków i chorób zawodowych. Na cały program przeznaczono 150 mln zł.



















