Nie będzie ulgi podatkowej dla seniorów. No cóż, przyczyna jest trochę wstydliwa
Nie będzie PIT-0 dla seniora za dłuższą pracę. A przynajmniej nie będzie na razie. Niby prace mają zostać wznowione w przyszłym roku, ale raczej rząd nie będzie pracował nad tym pomysłem. Dlaczego? Ktoś tam w końcu zorientował się, że ten pomysł był kompletnie bezsensu, dlatego teraz pewnie blefuje, żeby dać sobie czas na wymyślenie czegoś zupełnie nowego.

I od początku było zamieszanie. Najpierw wersja była taka, że zaoszczędzone pieniądze, których w formie podatku miał xx nie zabierać seniorom fiskus, miały trafiać na indywidualne konto emerytalne. To oznaczało, że powiększą przyszłą emeryturę, ale „tu i teraz” senior korzyści by nie odczuł.
Zaraz potem wersja się zmieniła i zaoszczędzony podatek miał trafiać co miesiąc do kieszeni emeryta.
Teraz okazuje się, że całą tę reformę rząd odłożył na półkę. I niby obiecuje, że wróci do niej w pierwszym kwartale 2022 roku tak, by zaczęła obowiązywać od stycznia 2023 r., ale ja nie bardzo w to wierzę.
Od początku wygląda, jakby rząd ten pomysł zerowego PIT dla seniora wrzucił do Polskiego Ładu w ostatniej chwili i ani sekundy nie zastanowił się nad nim. Gdyby się zastanowił, szybko by się połapał, jak bardzo absurdalna jest ta propozycja.
Pisałam o tym w maju. Chodzi o to, że rząd wymyślił zachęty podatkowe, by ludzie nie przechodzili na emeryturę, tylko pracowali dużej. Tylko zapomniał, że można przejść na świadczenie emerytalne i nadal pracować! Tymczasem pomysł na PIT-0 miał polegać na tym, żeby pracować dalej, ale zrezygnować ze świadczenia z ZUS. Trzeba by być jeleniem, żeby to zrobić.
Na dowód przypomnę wyliczenia z maja. W przypadku osoby zarabiającej 3 tys. zł miesięcznie, zysk z zerowego PIT to ok. 153 zł miesięcznie, a więc 1836 zł rocznie. Tymczasem jeśli ktoś zdecydowałby się pobierać emeryturę i pracować jednocześnie i to bez limitu osiąganych dochodów, straci prawo do niepłacenia PIT, a więc 1836 zł rocznie, ale za to zyska 12 świadczeń emerytalnych i do tego jeszcze trzynastkę. Zakładając, że przysługuje mu choćby emerytura minimalna w wysokości 1250 zł brutto (1066 zł netto) to w sumie 13 858 zł na rękę rocznie.
Kalkulacja jest prosta: PIT-0 to wydmuszka, która byłaby zupełnie nieopłacalna dla emerytów. I najwyraźniej ktoś w rządzie w końcu się połapał i dlatego odłożył ten pomysł na bok. Jestem przekonana, że nie wróci on w przyszłym roku, a co najwyżej w zamian zostaną zaprezentowane zupełnie inne rozwiązania.
A coś wymyślić trzeba, bo inaczej.
Polacy odchodzą na emeryturę wcześniej, niż ustawa przewiduje
Rząd w Krajowym Planie Odbudowy przyznał, że mamy problem z tym, że Polacy zbyt szybko przechodzą na emeryturę. Daruję siebie tu przypomnienie, kto obniżył Polakom wiek emerytalny. Fakty są jednak takie, że jesteśmy jednym z najszybciej starzejących się społeczeństw w Europie. W 2050 r. już ok. 1/3 naszego społeczeństwa będą stanowić osoby w wieku powyżej 65. roku życia. Liczba osób pracujących będzie wówczas niższa niż tych, którzy jeszcze nie zaczęli pracy i tych, którzy już ją zakończyli.
Eksperci Instytutu Emerytalnego jakiś czas temu wyliczyli, że z powodów demograficznych do 2038 r. z polskiego rynku pracy zniknie około 2,3 mln osób. I oczywiście nikt nie ma dziś politycznej odwagi, by ponownie podnieść wiek emerytalny, a to by z pewnością choć częściowo pomogło. Trzeba zatem wymyślać inne sposoby na aktywizację seniorów.
Szczególnie, że oficjalny wiek emerytalny to jedno, a faktyczny czas przechodzenia na emeryturę to drugie. Według danych OECD za 2018 r. (to najnowsze dostępne), polscy mężczyźni przechodzą na emeryturę średnio w wieku 62,8 lat, a kobiety w wieku 60,6 lat, a więc wcześniej, niż ustawa przewiduje.
Tylko że pomysł na PIT-0 dla seniora tego nie rozwiąże, bo każdy szybko zorientuje się, że rezygnacja z emerytury to jedynie piękny prezent dla ZUS, a nie żadna tam korzyść we własnej kieszeni.
Dziś w rządzie już się wstydzą PIT-0
Ministerstwo Finansów wyjaśnia, że PIT-0 dla seniorów nie będzie częścią Polskiego Ładu, ale spoko, spoko, nic się nie martwicie, będziemy nad tym pomysłem pracować w przyszłym roku i to wspólnie z ministerstwem rodziny. I zamyka na razie temat.
No więc serwis prawo.pl postanowił zapytać Ministerstwo Rodziny (bo wiadomo, że ma teraz ciut mniej na głowie niż MF), w jakim kierunku idą prace nad PIT-0 dla seniora albo nad jakimikolwiek innymi rozwiązaniami, mającymi zachęcać do dłuższej pracy. I co? I nic.
Każdy dziś umywa ręce. Nie dziwię się, z takim potworkiem jak PIT-0 nikt nie chce mieć dziś nic wspólnego.