Polska firma, która od lat pracuje przy kluczowych projektach badawczych dla sektora offshore na Bałtyku, właśnie pozyskała miliony na dalszy rozwój. Pieniądze pozwolą Mewo podwoić flotę statków badawczych, rozwinąć technologie, w tym roboty podwodne, i jednocześnie wzmocnić bezpieczeństwo infrastruktury krytycznej na Bałtyku.

Kwota robi wrażenie. Państwowy fundusz inwestycyjny Vinci z grupy BGK zainwestował w Mewo aż 62,5 mln zł. Spółka ze Straszyna w woj. pomorskim świadczy usługi badawczo-pomiarowe dla sektora energetycznego na Bałtyku. Firma zajmuje się pomiarami geofizycznymi, geotechnicznymi oraz badaniami środowiskowymi oraz inspekcją infrastruktury podwodnej.
Środki o wartości 62,5 mln zł zostaną przeznaczone na podwojenie posiadanej przez Mewo floty statków badawczych. Dzięki temu spółka będzie dysponować sześcioma tego typu jednostkami.
Kupią podwodne roboty
Kapitał pochodzący od Vinci zainwestujemy w specjalistyczny sprzęt nowej generacji, w tym roboty podwodne, a także w rozwój najnowocześniejszej infrastruktury cyfrowej – deklaruje Paweł Gajewski, prezes i współzałożyciel Mewo.
Zdaniem Vinci spółka ta ma szansę wyrosnąć na regionalnego lidera, a także stać się globalnym dostawcą zintegrowanych danych o dnie mórz i oceanów na rynku wartym miliardy dolarów. Efekt? Vinci wierzy, że wsparcie kapitału publicznego napędzi gospodarkę.
Korzyści z tej inwestycji będą mieć jednak nie tylko wymiar ekonomiczny: zwiększy ona bezpieczeństwo infrastruktury krytycznej na Bałtyku, a zgromadzone przez Mewo dane będą mogły być zastosowane w obronności – wylicza fundusz inwestycyjny z Grupy Banku Gospodarstwa Krajowego.
Mewo już uczestniczy we wszystkich projektach offshore w polskiej strefie Morza Bałtyckiego, których wartość wynosi ok. 80 mld zł. Zrealizowała w sumie ponad 125 projektów badawczo-pomiarowych na Morzu Bałtyckim, m.in. dla PGE, Orlenu, Gaz-Systemu, o łącznej wartości ponad 750 mln zł, przyczyniając się do zwiększenia udziału tzw. komponentu krajowego w morskiej energetyce wiatrowej.
Realizowany przez spółkę program inwestycyjny, dzięki wsparciu kapitału publicznego, ma potencjał, aby otworzyć Polskę na nowe rynki, wygenerować kontrakty i miejsca pracy, a także zmobilizować wielu partnerów i poddostawców – powiedział Andrzej Domański, minister finansów i gospodarki.
Szacuje się, że wartość europejskiego rynku usług podmorskich dla sektora offshore do 2030 r. ma wynieść ok. 15 mld dolarów.
Więcej o energetyce wiatrowej przeczytasz w Bizblog:
Naszą misją jest zatrzymywanie w Polsce najwyższej klasy zespołów inżynieryjnych, badawczych, zarządczych, a także mobilizowanie spółek do tego, aby w naszym kraju budowały swoje centra biznesowe, badawcze i operacyjne i stąd zarządzały ekspansją zagraniczną – Bartosz Drabikowski, prezes Vinci.
Inwestują w polski bursztyn ery cyfrowej
Dodał, że inwestując w Mewo, Vinci wspiera tworzenie unikatowych danych o stanie mórz i oceanów, które nazwał „polskim bursztynem ery cyfrowej”. Vinci jest inwestorem mniejszościowym w spółkach, dzięki czemu dotychczasowi akcjonariusze i założyciele mogą zachować swój pakiet większościowy i dalej realizować strategię rozwoju biznesu. Ta zasada obowiązuje również w przypadku inwestycji w Mewo.
Pieniądze mają pomóc spółce w międzynarodowej ekspansji i rozszerzeniu działalności najpierw na Morze Północne, Morze Czarne i Morze Śródziemne, a po 2030 r. także na Ocean Indyjski.
Mamy ambicje stać się regionalnym liderem usług podmorskich, a także globalnym dostawcą zintegrowanych danych o stanie mórz i oceanów, z przychodami na poziomie 300 mln zł rocznie – twierdzi Paweł Gajewski, prezes i współzałożyciel Mewo.



















