REKLAMA

Fundacja rodzinna to nie wehikuł do krypto. Skarbówka wyjaśniła spryciarza

Bitcoiny można wnieść bez podatku do fundacji rodzinnej, ale przy ich sprzedaży fiskus wchodzi cały na biało i każe zapłacić 25 proc. CIT, nawet po latach i bez handlowania. Skarbówka wyjaśniła miłośnikowi optymalizacji podatkowej, że waluta wirtualna nie jest ani instrumentem finansowym, ani papierem wartościowym.

kryptowaluty podatki
REKLAMA

Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej wydał interpretację, która może ostudzić entuzjazm wielu osób planujących fundację rodzinną. Mężczyzna, który chciał wnieść do niej nieruchomości oraz kryptowaluty i traktować je jak zwykły majątek inwestycyjny dowiedział się, że taka konstrukcja nie mieści się w obowiązujących przepisach.

REKLAMA

To miał być raj podatkowy krypto

Fundacja rodzinna co do zasady korzysta ona ze zwolnienia z CIT, ale tylko wtedy, gdy działa w bardzo wąskich ramach określonych w ustawie. W najnowszej interpretacji skarbówka przypomniała, że nie jest to dowolna forma inwestowania, ale konstrukcja z jasno wyznaczonymi granicami.

Mężczyzna, który wystąpił o interpretację, myślał, że skoro fundacja może sprzedawać swoje mienie, to równie dobrze będzie mogła sprzedać kryptowaluty, gdy uzna to za korzystne. Organ podatkowy sprowadził go jednak na ziemię, wskazując, że waluty wirtualne nie są ani instrumentami finansowymi, ani papierami wartościowymi, ani nawet prawami o podobnym charakterze.

Więcej w Bizblogu o podatkach:

To rozróżnienie ma tu kluczowe znaczenie. Ustawa wymienia, czym fundacja może się zajmować bez utraty zwolnienia z CIT-u, na przykład najmem nieruchomości czy udziałami w spółkach. Kryptowalut na tej liście po prostu nie ma. Zdaniem skarbówki ich sprzedaż zawsze oznacza działalność gospodarczą wykraczającą poza dozwolony katalog.

Krypto to ani waluta, ani środek płatniczy

Nie pomogły argumenty, że krypto miały być tylko „przechowywane” jako zabezpieczenie majątku ani że sprzedaż planowana była dopiero po wielu latach. Skarbówka podkreśliła, że liczy się sam fakt sprzedaży. Każda taka transakcja w fundacji rodzinnej oznacza obowiązek zapłaty CIT-u według sankcyjnej stawki 25 proc.

REKLAMA

W praktyce wygląda to tak, że wniesienie kryptowalut do fundacji jest neutralne podatkowo, ale problemy zaczynają się w momencie ich sprzedaży. Wtedy dochód, który w innych sytuacjach mógłby być zwolniony lub opodatkowany 19 proc., zostaje objęty znacznie wyższą daniną. Podobne podejście fiskusa pojawia się w wielu interpretacjach, a także w orzeczeniach sądów administracyjnych. Kryptowaluty nie są walutami obcymi ani środkiem płatniczym w rozumieniu prawa.

Wniosek dla planujących fundację rodzinną jest prosty, choć mało przyjemny. Jeśli ktoś liczył, że stworzy coś na kształt „super funduszu” inwestującego w krypto bez podatku, musi zweryfikować swoje sprytne plany. Kryptowaluty w fundacji rodzinnej mogą okazać się bardzo kosztowne, a fiskus nie ma w tej kwestii wątpliwości.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-02-07T22:06:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-07T19:52:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-07T17:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-07T15:18:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-07T13:04:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-07T09:02:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-06T21:44:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-06T19:53:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-06T18:06:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-06T13:45:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-06T12:23:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-06T08:22:51+01:00
Aktualizacja: 2026-02-05T20:07:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-05T14:46:37+01:00
Aktualizacja: 2026-02-05T13:19:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-05T11:36:30+01:00
Aktualizacja: 2026-02-05T11:22:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-05T08:41:00+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA