Walczą, by Polacy nie musieli płacić składek na ZUS i NFZ. Pracujesz na etacie? Musisz to zobaczyć
I najśmieszniejsze jest to, że walczą o to państwowe urzędy. Rzecznik Praw Obywatelskich chyba nie rozumie, że państwo nie ma własnych pieniędzy i uważa, że Polacy nie powinni płacić za ubezpieczenie zdrowotne, bo Konstytucja RP mówi, że to rola państwa nas leczyć za darmo, a w to, co się dzieje wokół Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców, który walczy o wprowadzenie dobrowolnego ZUS, nawet nie uwierzycie.
TADAM! I nagle znikają obowiązkowe składki na ZUS! Wiecie, co by to było?
Raj? Przeciwnie, piekło, a najlepsze jest to, że owym piekłem straszy właśnie sama organizacja co do zasady lobbująca na rzecz przedsiębiorców. Że niby w Niemczech jakoś się da? Bzdury! Owszem, w Niemczech składki na ubezpieczenia społeczne są niby dla przedsiębiorców dobrowolne, ale oni już wiedzą, że to nic dobrego i próbują właśnie z tym skończyć.
Wojna o składki. Rzecznik MŚP, minister i sąd uderzają w ZUS. Oto odpowiedź Zakładu
Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców relacjonuje batalię, jaką stoczył obronie pani Magdaleny z Warszawy. Przekonuje, że pozbawiając przedsiębiorczyni zasiłku macierzyńskiego, ZUS jawnie łamie Konstytucję Biznesu. ZUS odpowiada, że cały czas działa zgodnie z prawem. I też czeka na nową ustawę.
Horror, a nie Polski Ład. Księgowi dostawali zawałów, wyliczając składki zdrowotne
Polski Ład tak namieszał w sposobie naliczania składki zdrowotnej, że dla niektórych podatników byłyby one wielokrotnie wyższe od podatku dochodowego. Jak w ogóle można było dopuścić do przyjęcia takich przepisów przez Sejm? Chyba tylko w myśl zasady, że zawsze można potem poprawić.
Kontrole cen w sklepach? Rzecznik radzi urzędnikom, żeby poczytali przepisy
VAT na żywność został obniżony na pół roku, ale inflacja zjadła tę obniżki w oka mgnieniu. Rząd rozpaczliwie potrzebuje jednak sukcesu i wierzy chyba w spisek sprzedawców. Zapowiedziano bowiem kontrole Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów i Inspekcji Handlowej, mające na celu stały monitoring cen wybranych artykułów żywnościowych i piętnowanie negatywnych praktyk sprzedawców