Podatek cukrowy miał nas wyleczyć z otyłości i cukrzycy. A co zrobił?
Podatek cukrowy jest z nami już od ponad roku. Miał nam wpoić zasady zdrowego odżywiania i przy okazji podreperować budżet. Eksperci ostrzegali, że to nowe obciążenie będzie oznaczać wyraźne podwyżki, które jednak teraz – w dobie dwucyfrowej inflacji – wydają się niewinnym żartem. Pieniądze pochodzące z nowego podatku miały trafić do NFZ. Nawet 3 mld zł. Sprawdziliśmy, czy tak się rzeczywiście stało.
Produkty Pepsi i Coca-Coli znikną ze sklepowych półek. A to wcale nie koniec złych wiadomości
Pomimo szalejącej inflacji najwięksi producenci napojów gazowanych Coca Cola i Pepsi dzielnie bronili się przed podwyżkami cen. To trzeba im przyznać. I bez tego po wprowadzeniu rok temu podatku cukrowego napoje stały się bardzo drogie. Teraz jednak zapłacimy za nie jeszcze więcej. A nawet jeśli będzie cię stać, to i tak możesz obejść się smakiem, bo firmy zapowiadają problemy z dostępnością niektórych produktów.
Do żadnego parku narodowego nie wejdziesz już za darmo. Opłaty będą w całej Polsce
Pomysł, by wstęp do wszystkich parków narodowych był płatny, zawarty jest w projekcie ustawy o parkach narodowych, o którym właśnie pisze serwis prawo.pl.
Szykujcie się na nowe podatki od margaryny i chipsów, bo w ochronie zdrowia brakuje pieniędzy
Właśnie samo Ministerstwo Zdrowia przyznało, że czas na nowe „opłaty prozdrowotne”, a więc podatki wzorowane na opłacie cukrowej. Od czego? Na początek od suplementów diety i częściowo utwardzonych tłuszczów trans, które znajdują się m.in. w margarynie, chipsach, serach topiony czy zupkach w proszku. Do tego i tak trzeba będzie wprowadzić dodatkowe ubezpieczenia, np. opiekuńcze, finansujące opiekę długoterminową, a sprawców wypadków pod wpływem alkoholu czy narkotyków zmusić do partycypacji w kosztach leczenia ich ofiar.
Za ten podatek Polacy znienawidzą Polski Ład. Wszyscy bez wyjątku, nie tylko przedsiębiorcy
Wojna o podniesienie akcyzy na piwo od dawna toczy się pomiędzy branżą piwowarską a spirytusową. I wygląda na to, że ci od wódki mogą ją wygrać. Budżet potrzebuje pieniędzy, szczególnie że politycy ugięli się nieco pod naciskiem przedsiębiorców i poluzowali im śrubę w Polskim Ładzie. A poniesienie akcyzy na piwo mogłoby przynieść do budżetu 4-5 mld zł dodatkowych wpływów. Kuszące, prawda? Ponoć zarówno minister Niedzielski, jak i szef Komisji Finansów Publicznych są „za”.