Rząd chce, żeby procesy konsumentów z bankami i ubezpieczycielami trafiały do lokalnych sądów, a nie tylko do dużych miast, gdzie te instytucje mają siedziby. Ma to skrócić czas oczekiwania na wyroki i zmniejszyć przeciążenie sądów. Przy okazji ma zostać ukrócona patologia łowców roszczeń.

W wykazie prac legislacyjnych i programowych rządu pojawił się projekt zmian w Kodeksie postępowania cywilnego oraz przepisach dotyczących działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej. Ministerstwo Sprawiedliwości tłumaczy, że zmiany mają przede wszystkim odciążyć sądy w największych miastach, które dziś mierzą się z ogromną liczbą spraw przeciwko bankom i ubezpieczycielom.
Turystyka sądowa łowców roszczeń
MS wyjaśnia, że teraz wiele pozwów trafia do sądów w dużych miastach, głównie w Warszawie, ponieważ tam swoje siedziby mają instytucje finansowe lub firmy skupujące roszczenia. Powoduje to duże przeciążenie tych sądów i wydłużenie czasu oczekiwania na wyrok. Rząd chce zmienić ten mechanizm, aby sprawy były rozpatrywane bliżej miejsca zamieszkania klientów.
Jedną z kluczowych zmian jest ograniczenie turystyki sądowej firm skupujących roszczenia. Dziś takie podmioty mogą kupować wierzytelności od konsumentów i kierować sprawy do wybranych przez siebie sądów. Po zmianach cesja, czyli przeniesienie roszczenia, nie będzie miała wpływu na to, który sąd zajmie się sprawą.
W praktyce oznacza to, że nawet jeśli firma z dużego miasta odkupi roszczenie od klienta z mniejszej miejscowości, sprawa nadal będzie musiała być rozpoznana przez sąd właściwy dla miejsca zamieszkania pierwotnego konsumenta. Ma to zapobiec kumulowaniu tysięcy podobnych spraw w jednym sądzie i bardziej równomiernie rozłożyć je po różnych sądach.
Więcej o frankowiczach przeczytasz tutaj:
Projekt wprowadza nowe zasady dotyczące tak zwanej sankcji kredytu darmowego, czyli możliwości spłaty kredytu bez odsetek i kosztów w przypadku błędów w umowie. Przez najbliższe pięć lat sprawy tego typu będą musiały trafiać wyłącznie do sądu właściwego dla miejsca zamieszkania konsumenta. To ma rozproszyć dużą liczbę spraw kredytowych po sądach w całej Polsce.
Przyspieszenie postępowań sądowych
Celem zmian jest zatem rozproszenie spraw z roszczeń konsumentów do różnych sądów w Polsce i równomierne ich obciążenie, co mogłoby w sposób znaczący przełożyć się na przyspieszenie postępowań sądowych – tłumaczy wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha.
Zmiany obejmą też nieco zapomniane dziś polisolokaty, czyli produkty łączące ubezpieczenie z inwestowaniem. Dotychczas pojawiały się wątpliwości, jak je traktować prawnie. Projekt jednoznacznie wskazuje, że są to umowy ubezpieczenia, co ma uprościć sytuację klientów i ułatwić dochodzenie roszczeń przed sądem właściwym dla ich miejsca zamieszkania.
Myrcha przekonuje, że zmiany są konieczne ze względu na duże różnice w czasie trwania postępowań. W jednym z warszawskich sądów na wyrok czeka się średnio 16,6 miesiąca, podczas gdy w mniejszych ośrodkach niespełna siedem miesięcy. Nowe przepisy mają wyrównać obciążenie sędziów i przyspieszyć rozpatrywanie spraw w całym kraju.



















