REKLAMA

Opłaty za autostrady. Kierowcy klną w żywy kamień. I co? Wyszło, że mają rację

Najwyższa Izba Kontroli wskazała, że modele finansowania autostrad wykorzystywane w Polsce zawierają szereg niekorzystnych postanowień dla kierowców i Skarbu Państwa. NIK zwróciła uwagę, że użytkownicy dróg największe stawki płacą tam, gdzie o opłatach decydują prywatne firmy.

budowa autostrad w polsce
REKLAMA

Program budowy autostrad opracowany na początku lat 90. zakładał wykorzystanie kapitału prywatnego. Pojawiły się dwa modele zawierania umów. Pierwszy zakładał, że koncesjonariusz będzie ustalał opłaty za przejazd i czerpał z tego tytułu zyski, oddając państwu tylko niewielki procent.

Bizblog.pl poleca:

REKLAMA

NIK wskazała, że ten model jest korzystny dla państwa, ale nie dla kierowców.

Tego typu umowy zostały zawarte w przypadku budowy odcinków autostrady A2 Nowy Tomyśl-Konin oraz A4 między Krakowem a Katowicami.

Drugi pomysł zakładał, że koncesjonariusz będzie przekazywał wpływy do Krajowego Funduszu Drogowego. Budowniczy drogi miał czerpać zyski z tzw. wynagrodzenia za dostępność, które z nawiązką rekompensuje koszt budowy i eksploatacji inwestycji.

 class="wp-image-966291"
źródło: NIK

I tu okazało się, że o ile kierowcy na tym modelu wychodzą lepiej, ponosząc zdecydowanie mniejsze koszty związane z użytkowaniem drogi, o tyle stratny jest Skarb Państwa.

Przykład? Operatorzy odcinka A1 Gdańsk-Toruń i A2 Świecko-Nowy Tomyśl między 2105 a początkiem 2018 odprowadzili do KFD 413 mln zł.

REKLAMA

W tym czasie otrzymali w ramach rekompensaty aż 4,7 mld zł.

Różnice są jednak widoczne na pierwszy rzut oka. Przejazd fragmentami autostrad budowanych zgodnie z pierwszym modelem kosztował w 2018 r. 40 gr (A2, odcinek 1) i 33 gr za kilometr (A4). Autostrady budowane później obciążają kieszenie kierowców 20 gr (A1) i 17 gr za kilometr (A2 odcinek 2).

NIK zwróciła też uwagę, że mimo przeprowadzanych kontroli, GDDKiA nie miała pełnej wiedzy na temat sposobu wykonywania przez koncesjonariuszy obowiązków wynikających z umów. Chodzi tu przede wszystkim o pomiary całkowitego czasu oczekiwania pojazdów w punktach poboru opłat, czyli jednej ze zmor kierowców na polskich autostradach.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-18T10:58:51+01:00
Aktualizacja: 2026-03-18T08:50:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-18T06:50:45+01:00
Aktualizacja: 2026-03-17T21:55:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-17T18:05:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-17T17:32:38+01:00
Aktualizacja: 2026-03-17T16:20:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-17T15:03:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-17T13:43:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-17T09:39:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-17T07:55:46+01:00
Aktualizacja: 2026-03-17T06:39:00+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA